kultura

10 fragmentów książki 'Historia brody', które pomogą ci zdecydować, czy broda jest jeszcze spoko

Dlaczego książka o historii męskiego zarostu stała się bestsellerem i zachwyciła krytyków New York Timesa? Bo wszyscy teraz zastanawiają się, czy wypada jeszcze zapuszczać bujny zarost, dlatego sięgają do historii.

Zastanawialiście się kiedyś, jaką właściwie rolę pełni broda? Czy, tak jak uważał Karol Darwin, stanowi ona ozdobę i wabik na żeńską część populacji? A może, zgodnie z inną teorią, służy utrzymaniu dominacji i manifestacji siły? A może też jest ona po prostu ewolucyjnym wypadkiem przy pracy lub sposobem ochrony przed zimnem? Albo, zwłaszcza dzisiaj, stanowi sposób na wyróżnienie się z tłumu i zapewnienie sobie wolności i niezależności?

Książka 'Historia brody. Zaskakujące dzieje męskiego zarostu', która doczekała się wielu pochlebnych recenzji, m.in. na łamach New York Timesa, pokazuje że kulturotwórcza rola męskiego zarostu była niezwykle istotna od samego początku rozwoju ludzkiej cywilizacji.

Od sierpnia tytuł jest dostępny także w Polsce.

Historia Brody

Od Mezopotamii, przez starożytny Rzym i Grecję, aż po współczesność, to właśnie broda (lub jej brak) wyznaczała wzorce męskości i rytm przemian na świecie.

Przed wami 10 cytatów z książki, która solidną dawkę celnych społecznych obserwacji łączy z bardzo przystępnym, dowcipnym stylem, dzięki czemu znakomicie nada się na prezent zarówno dla siebie, jak i kogoś bliskiego.

1. O roli brody w religii

Źródło: timeofisrael.com

Znajdujące się w Księdze Kapłańskiej i Księdze Powtórzonego Prawa regulacje prawne zawierają również przepisy dotyczące włosów. Księga Kapłańska nakazuje kapłanom: 'Nie będą sobie strzygli głowy do skóry, nie będą golili krajów brody, nie będą nacinali swojego ciała. Będą święci dla swojego Boga, nie będą bezcześcić imienia Bożego'. W innym fragmencie ten nakaz jest rozszerzony na wszystkich żydowskich mężczyzn.

Częściowe golenie brody oraz nacinanie ciała były rytuałami żałobnymi, które odtwarzały rodzaj symbolicznej śmierci na znak solidarności ze zmarłym. Wedle nowego prawa takie praktyki sprawiały, że mężczyzna stawał się nieczysty, i były one zakazane. Jedną z przyczyn tego zakazu było pragnienie zachowania czystości. Ale był też inny, równie ważny powód: chodziło o to, aby odróżnić Żydów od nie-Żydów.

Po ogłoszeniu kolejnej zabraniającej strzyżenia reguły Księga Powtórzonego Praw w taki sposób ją uzasadnia: 'Bo wy jesteście ludem poświęconym Panu, Bogu swemu: was wybrał Pan, byście się stali ludem będącym Jego wyłączną własnością spośród wszystkich narodów, które są na ziemi. Wprawdzie golenie całego ciała jest zalecane w Księdze Liczb jako rodzaj kapłańskiej inicjacji, jednak wydaje się, że rytuał ten był tylko jednorazową transformacją, po której nowych, uświęconych włosów nie można już było ścinać ani golić. W ten sposób kapłan pozostawał 'poświęconym Panu'.

Przedstawiając Żydów jako rodzaj przeciwieństwa dla panujących w Mezopotamii norm, Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa usakralizowały męski zarost jako znak świętości oraz cechę wyróżniającą dla żydowskiej tożsamości, co ma poważne konsekwencje nawet w obecnych czasach.

Konserwatywni Żydzi i muzułmanie dostrzegli w tych dwóch księgach boskie upoważnienie do noszenia brody, która posłużyła im jako środek do zamanifestowania własnej wiary.

(…) Żydzi po wsze czasy stworzyli wyobrażenie świętej brodatości.

2. O Aleksandrze Wielkim

al.

Kiedy Aleksander Wielki podbił wraz ze swoją macedońską i grecką armią rozległe i potężne imperium Persów, zmienił polityczny kształt ówcześnie znanego świata i w olbrzymim stopniu rozszerzył wpływ oraz zasięg greckiego języka i kultury. Ale jedno z jego najdonioślejszych osiągnięć było tak subtelne - lub raczej tak oczywiste - że przeszło niemal całkowicie niezauważone. Aleksander Wielki na zawsze odmienił wygląd męskiej twarzy.

Przed jego panowaniem szanujący się Grek nosił bujną brodę. Po Aleksandrze zaś Grecy zaczęli się golić.

Goląc się i każąc robić to samo swoim oficerom oraz żołnierzom, Aleksander wyznaczył standardy, które miały przetrwać niezmienione przez kolejne cztery stulecia.

Po tym okresie naturalny zarost odzyskał względy tylko dzięki niestrudzonym wysiłkom odważnych filozofów i cieszył się nimi jedynie przez dość krótki czas.

3. O Jezusie

jeus

Chrystus podczas męki i ukrzyżowania jest brodaty, zaś Chrystus nauczający i czyniący cuda - nie. W każdym z tych przedstawień (Rawenna, Konstantynopol, Rzym - przyp.red.) jego włosy kontrastują z włosami otaczających go osób, podkreślając tym samym jego wyjątkowość.

Na ziemi gładkolicy Chrystus jest Bożym człowiekiem pośród brodatych śmiertelników. Natomiast w królestwie niebieskim jest on brodatym synem człowieczym, który zdecydowanie wyróżnia się na tle wypełniających niebo aniołów o gładkich obliczach. W tej ostatniej kwestii sztuka chrześcijańska zawsze była dość konsekwentna: aniołowie (zawsze mężczyźni) mają długie włosy i młodzieńczy wygląd sugerujący nieśmiertelność.

W ich niebiańskim towarzystwie Chrystus musiał wyglądać inaczej, bardziej ludzko.

Na koniec należy stwierdzić, że to kontrastujące z otoczeniem owłosienie było skuteczną metodą, aby podkreślić fakt, że Chrystus nie jest ani człowiekiem, ani aniołem i że bez względu na to, kim może być i co robi, nie jest podobny do nikogo innego.

4. O brodzie w poezji

Źródło: theidleman.com

Wkrótce różne rodzaje bród zaczęto kojarzyć z odmiennymi typami ludzi. Tak oto niektóre z tych skojarzeń przedstawia anonimowa angielska 'Ballada o brodzie':

Rzymianin z brodą w kształcie T
Pierwszy na scenę śmiało wszedł,
Lecz tak wysoko rósł włos,
Że niczym ogniem palił jego biedny nos.

Broda jak sztylet! Ta budzi mój lęk,
U dam zaś jej ostrze wznieca jęk,
Bo skoro tak sterczy z twarzy swym trzonkiem,
Cóż jeszcze właściciel skrywa za rozporkiem?

Zda mi się jednak, że jak nic
Przyciąć by trza mą brodę w szpic,
Co bez dwóch zdań tak długa jest,
Iż sam nie widzę, gdzie jej kres.

Żołnierze gęsty tworzą szpaler
Z brodami ciętymi w równy szpadel,
Na widok którego aż cały drży wróg,
Myśląc, że szpadlem tym już kopią mu grób.

Ponurej szczeci na policzku sędzim
Pióro moje także się poświęci;
Ta szorstka niczym pokutna włosieni
Kłuje w oczy biedaka, co czeka go szubienica.

A cóż tak spływa na biskupią pierś,
Jeśli nie biała jak mleko, brodata sierść?
Może być ona oznaką prawości,
Która pod jej okryciem się mości.
 

 

5. O brodzie jako przejawie ducha każdej epoki

Źródło: onet.pl

Duch każdej epoki, jak pisał Arthur Schopenhauer, znajduje swój wyraz w wyglądzie przedmiotów codziennego użytku, takich jak budynki, meble, ozdoby, ubrania, a także w sposobie, w jaki strzyże się włosy i brody. W 1851 roku, kiedy opublikował te przemyślenia, sześćdziesięciotrzyletni Schopenhauer zaobserwował nowy trend dotyczący bród, który nie spodobał mu się ani na jotę.

'Będąca półmaską broda – narzekał – powinna zostać zakazana przez policję. Co więcej, jako seksualny symbol pośrodku twarzy jest ona obsceniczna i dlatego właśnie sprawia przyjemność kobietom'.

Pomijając obraźliwe uwagi pod adresem kobiet, wielki filozof dał wyraz słabnącemu przekonaniu z początku XIX wieku, zgodnie z którym zarost symbolizował buntowniczą naturę. W drugiej połowie stulecia tego rodzaju stereotypy zostały odrzucone, a brody zyskały powszechny szacunek.

Mężczyźni nie zapuszczali już zarostu po to, aby zadeklarować swoje polityczne sympatie, lecz aby wyraźnie zaznaczyć przysługujące im jako mężczyznom indywidualne oraz wspólne prawa. Zarost przestał być kwestią klasową bądź narodową. Wszystkie warstwy europejskiego i amerykańskiego społeczeństwa zostały porwane przez nowy ruch brodatych.

6. O wyjątkowym liście do Abrahama Lincolna

Źródło: headsup.boyslife.org

Grace [11-letnia zwolenniczka Lincolna - przyp.red.] napisała mu (…):

Mam 4 bratów (sic!) i część z nich i tak będzie głosować na Pana, a jeśli zapuści Pan brodę, spróbuję nakłonić pozostałych, by też na Pana zagłosowali. [Z brodą] wyglądałby Pan o wiele lepiej, ponieważ ma Pan taką chudą twarz. Wszystkie panie lubią brody, więc zaczęłyby namawiać swoich mężów, żeby też oddali na Pana głos, i wtedy zostałby Pan prezydentem.

Republikański kandydat nie złożył obietnicy, że skorzysta z rady Grace, najwyraźniej obawiając się, jakie wrażenie wywoła taka zmiana stylu.

Jak jednak wszystkim wiadomo, zmienił zdanie po wyborach, uznawszy zapewne, że wyniesienie na najwyższy urząd w państwie usprawiedliwia nieznaczną zmianę wyglądu.  

Lincoln nie działał jednak pochopnie. Wszak broda brodzie nierówna. Prezydent nie zdecydował się na zapuszczenie pełnej brody, choć taki styl wówczas dominował, wybrał natomiast przystrzyżoną brodę bez wąsów. Taki zarost cieszył się popularnością zwłaszcza wśród amerykańskiego duchowieństwa. (...)

Lincoln celowo wybrał mniej agresywny wygląd. Choć nie był pacyfistą tak jak amisze czy menonici, którzy również unikali wąsów jako symbolu przemocy, amerykański prezydent, goląc się nad górną wargą, wyrażał swój cichy sprzeciw wobec pełnych agresji i rozlewu krwi realiów swojej epoki.

7. O ekscentrycznych teoriach 'naukowych'

Źródło: YouTube

Redaktorzy brytyjskiego pisma medycznego 'The Lancet' stwierdzili w 1860 roku, a ich koledzy z amerykańskiego 'The Medical and Surgical Reporter' powtórzyli za nimi: 'Mamy nadzieję, że nauka oraz zdrowy rozsądek przyjdą na ratunek i sprawią, że nie tylko policjanci oraz żołnierze będą nosić na twarzach naturalne okrycie, jakim zostali obdarzeni, ale nakłonią również wszystkich tych kichających śmiertelników z dreszczami, świszczącym oddechem i obolałym gardłem, którzy trzęsą się bardziej z powodu styczniowego powietrza i marcowego wiatru niż na widok brzytwy, by wreszcie przestali marnować swój czas'.

Zgodnie bowiem z wyłącznie dziewiętnastowiecznym przekonaniem broda i wąsy pomagały filtrować niezdrowe powietrze.

Hipoteza ta była wspierana przez liczne autorytety, w tym prestiżowy ''Edinburgh Review', który w artykule poświęconym zdrowiu robotników zwracał uwagę, że opary i pył mogą stanowić przyczynę chorób, a w ramach ochrony przed nimi zalecał zapuszczanie bród i wąsów.

Amerykańscy autorzy snuli najbardziej ekscentryczne teorie – na przykład, że włosy pomagają zachować elektryczną równowagę ciała. Nowe odkrycia na temat elektryczności oraz ludzkiego układu nerwowego wywołały również spekulacje dotyczące elektrycznych właściwości włosów.

Jedna z koncepcji przedstawiona na łamach 'American Phrenological Journal' zakładała, że wysoka przewodność włosów pozwala im gromadzić cenną moc elektryczną zasilającą mózg oraz system nerwowy. To wyjaśniało, dlaczego włochatość była powszechnie kojarzona ze 'zdolnościami intelektualnymi oraz błyskotliwością'.

Inny autor, który uważał, że włosy służą raczej jako izolator, a nie przewodnik elektryczności, twierdził, że zabezpieczają one zasoby elektryczności w organizmie przed wyparowaniem w powietrze. Zatem mężczyźni, którzy się golili, tracili elektryczność oraz energię życiową.

8. O przyczynach rozwoju firmy Gillette

Gillette

Tak się złożyło, że w 1904 roku King C. Gillette opatentował swoją słynną maszynkę do golenia, co na pierwszy rzut oka zdaje się potwierdzać powszechny pogląd, że to postęp w technologii golenia wyjaśnia zachodzące wówczas w modzie męskiej zmiany.

Ale wynalazek Gillette'a raczej skorzystał na upadku brody, niż stanowił jego bezpośrednią przyczynę. Gdy Gillette wkroczył na scenę, męski zarost znajdował się już w odwrocie.

Reklamy jego firmy oraz innych producentów przyborów do golenia świadczyły o tym, że zamiast wywoływać u klientów pragnienie posiadania gładkiej twarzy, raczej odpowiadali oni na już istniejące potrzeby. Nie musieli szczególnie się starać, by przekonać mężczyzn do pozbycia się zarostu.

W reklamach zaś nieustająco skupiali się na podkreślaniu tego, że ich produkty uczynią golenie łatwiejszym i wygodniejszym. Przemysł maszynek i kremów do golenia, których sprzedaż w samych tylko Stanach Zjednoczonych osiągnęła w 1937 roku wartość około osiemdziesięciu milionów dolarów rocznie, dostarczał przyborów dla coraz bardziej mobilnej klasy średniej, a także pozwalał zwykłemu mężczyźnie sprostać rygorystycznym wymogom, jakie wyglądowi pracowników stawiali korporacyjni szefowie.

9. O współczesnych trendach związanych z męskim zarostem

Źródło: teara.govt.nz

O ile mężczyźni z wielkich miast z zarostem na twarzy eksperymentowali, o tyle z owłosieniem na reszcie ciała zaciekle walczyli. Kuszące wydaje się stwierdzenie, które poczynił zresztą Mark Simpson, że ta niechęć do owłosionego ciała reprezentuje kobiecą stronę męskiej natury (…). Depilowanie ciała bowiem służyło przede wszystkim uwydatnieniu muskulatury. Michael Flocker formułuje tę zasadę w swojej książce, zachęcając czytelników do golenia klatki piersiowej, brzucha i włosów pod pachami w celu 'wyeksponowania pięknie wyrzeźbionego ciała'.

Reklamy domowego sprzętu do ćwiczeń, jak zauważa, konsekwentnie pokazują mężczyzn 'przed' jego zastosowaniem jako pulchnych i owłosionych, natomiast 'po' jego zastosowaniu – jako umięśnionych i w 'cudowny sposób bezwłosych'.

W filmie Morgana Spurlocka 'Męskość' Shawn Daivari, amerykański zawodowy zapaśnik o bliskowschodnich korzeniach, został pokazany, jak pieczołowicie goli całe ciało, aby sprostać oczekiwaniom widowni telewizyjnej. Podziwiając swój świeżo ogolony tors, Daivari wyjaśnia, że 'dzięki temu powstaje złudzenie, że znajduje się w lepszej formie, niż jest w rzeczywistości'. Toteż w depilacji ciała chodzi o podkreślenie kształtu muskulatury, a także - w starogreckim znaczeniu - o witalizm młodości. Metroseksualne zainteresowanie goleniem ciała nie jest więc w gruncie rzeczy przejawem kobiecości ani też niczym nowym, lecz stanowi raczej zastrzyk starych idei w krwiobiegu kultury popularnej.

10. O Conchicie Wurst

CW.

Radykalne zastosowanie zarostu twarzy w celu wywrócenia do góry nogami różnic płciowych można było zaobserwować na przykładzie frapującego stylu austriackiego transwestyty Thomasa Neuwirtha, który triumfował w 2014 roku w Konkursie Piosenki Eurowizji, występując jako drag queen Conchita Wurst. Najbardziej przykuwającym uwagę elementem wyglądu Conchity, oprócz jej wyszywanej cekinami sukni, kolczyków, długich włosów i sztucznych rzęs, była gęsta, ciemna broda.

Pomieszanie męskich i żeńskich cech stanowiło niezwykły wizualny kontrapunkt dla tematu indywidualnej przemiany w śpiewanej przez Wurst konkursowej piosence zatytułowanej 'Rise Like a Phoenix'.

Conchita odniosła zwycięstwo, zdobywając głosy nawet konserwatywnych wschodnioeuropejskich krajów.

Tekst: Wojciech Michalski

  • Historia brody