rynekkultura

5 miejscówek z najlepszym jedzeniem przy nadwiślańskich bulwarach w Warszawie

Meksyk, Teksas, Izrael, Hiszpania. Amerykańskie BBQ i azjatycki street food. Śniadania, lancze i brancze… Latem nadwiślańskie bulwary zamieniają się w plenerowy bufet z najlepszymi kuchniami świata! Podpowiadamy, gdzie warto zaglądać w tym sezonie po najsmaczniejsze kąski.

Latem na nadwiślańskich bulwarach kumuluje się pozytywna energia miasta – słońce, woda, dzieciaki i zwierzaki. Co krok natkniecie się na miejskie atrybuty lata – leżaki i hamaki, a dla aktywnych rowery, deski, kajaki czy łódki. Każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy znajdzie też swoje ulubione smaki, bo doskonałych sezonowych inicjatyw tu nie brakuje. 

My na pierwsze kulinarne eskapady wybraliśmy rower i podążyliśmy za zapachami, które kuszą i przywodzą na myśl dalekie wyprawy kojarzone raczej z tą większą wodą. 

Najwięcej najsmaczniejszych powodów, by ruszyć się z domu i nadmiar kalorii zneutralizować jednoczesną jazdą na rowerze (najlepiej od jednej miejscówki do kolejnej) oferuje oczywiście lewa strona rzeki. Tu czekają lokale pod chmurką, do których nie zawsze łatwo dotrzeć ze względu na budowę kolejnych odcinków nadwiślańskiej promenady czy po prostu brak ścieżki rowerowej. Uznaliśmy jednak, że to idealna okazja, aby przetestować nowy model roweru BMW – Cruise M-Bike, który producent opisuje jako doskonałego towarzysza do jazdy po mieście. Tym razem w Foodwatch będzie więc o jedzeniu i rowerowaniu.

BMW Cruise M Bike BMW Cruise M Bike

Rower jaki jest, każdy widzi, ale na ten konkretny patrzy się wyjątkowo przyjemnie. Odświeżony design modelu Cruise M Bike wyróżniają matowe, czarne malowanie ramy i czerwone obręcze kół.

Te i inne detale inspirowane były sportowym, a zarazem ekstrawaganckim stylem modeli BMW M.

Wraz z wyrazistymi liniami i charakterystycznym 'grzbietem byka', rower z pewnością wyróżnia się projektem i zwraca uwagę oryginalnym wyglądem. No to w drogę! 

1. Maria Kolendra, Booglaoo Beach Bar

Boogaloo Beach Bar Boogaloo Beach Bar

Pierwsza na naszej nadwiślańskiej trasie kuchni świata jest Maria Kolendra – taqueria, czyli najpowszechniejsze i najlepsze uliczne jedzenie Meksyku, które kocha niejeden gringo. Ta otwarta niedawno na żoliborskiej plaży jest sezonową filią baru, który na dobre zagościł już na warszawskim Służewcu. 

Tutejsze tacosy, tostadas, quesadillas oraz wybór domowych sals to jedne z najprawdziwszych smaków Meksyku, jakie do tej pory odnaleźliśmy w Warszawie. 

Autentyczne w swej prostocie smaki to zasługa Luisa, szefa kuchni Marii Kolendry, oraz części składników, które właściciele sprowadzają prosto z Meksyku (np. wędzone papryczki chilli). W menu znajdziecie zarówno klasyki, takie jak tacos el pastor, ale również autorskie wersje tacosów, np. z chorizo czy ozorem wołowym. 

Maria Kolendra, Facebook.com Maria Kolendra, Facebook.com

Boogaloo Beach Bar, przy którym na to lato ulokowała się Maria Kolendra, znajduje się bezpośrednio przy żoliborskiej plaży na wysokości Cytadeli. Docierając tam z poziomu Wisłostrady, traficie na kolorowe ptaki (na zdjęciu), które sygnalizują wejście. Zejdźcie po schodach i kierujcie się w lewo. 

Dla rowerzystów natomiast mamy dwie wskazówki – omińcie ptaki i zjedźcie bezpośrednio do baru ścieżką, która wyłoni się kawałek dalej lub, jeśli pozwala wam na to waga roweru, po prostu go znieście. 

My na potrzeby testów wybraliśmy tę drugą opcję. Cruise M Bike wygląda na solidny, a więc i ciężki rower, tymczasem jego aluminiowa rama wraz z elementami to 15 kilogramów, które pozwalają na jego łatwe przenoszenie.  

2. Grunt i Woda, Bulwar Flotylii Wiślanej

Grunt i Woda Grunt i Woda

Grunt i Woda to miejsce, które w duchu światowych trendów miejskich na wybetonowanych nadwiślańskich bulwarach zaoferuje wam prawdziwą zieloną enklawę! To dzięki własnej szklarni miejskiej, grządkom uprawnym, pergolom i zielonej (choć nie tylko warzywnej) kuchni oraz misji stworzenia miejsca przyjaznego środowisku. 

Grunt i Woda ma stworzyć zupełnie nową przestrzeń dla świadomych Warszawiaków, którzy chcą spędzać wolny czas w niebanalny, rozwijający sposób w ciągu tygodnia, jak i zaszaleć przy dobrej muzyce i mocnych drinkach wieczorem. 

Poza licznymi wydarzeniami w ramach letniego centrum wiedzy biznesowo-szkoleniowej o przedsiębiorczości i startupach, na tym nadwiślańskim eko-gruncie dowiecie się też co nieco o idei super foods, zdrowym odżywianiu i dbaniu o środowisko. 

fot. Grunt i Woda fot. Grunt i Woda

Poza licznymi wydarzeniami i warsztatami, w tygodniu w Grunt i Woda czekają na was pożywne śniadania. W soboty BBQ z Bydło i Powidło, a od 25 czerwca jazzowe brancze, którym towarzyszyć będzie live cooking i przyjemna cena 35 zł za all you can eat.

Zielony Grunt nad nadwiślańską Wodą znajdziecie bezpośrednio przy bulwarze – bez problemu dotrzecie tam więc rowerem i innym, mechanicznym środkiem letniej komunikacji, na które czekają tu stojaki i udogodnienia. 

Udogodnieniem nie jest natomiast składane zapięcie dołączone do roweru BMW. Wykonane z hartowanej stali z pewnością oferuje wysoki poziom zabezpieczenia, jednak waga (ponad 1 kg) i zupełnie nieporęczny system jego zamykania są zupełnie nietrafionym gadżetem do miejskiego roweru. 

3. Zbig Eatz, Barka Wynurzenie

Wynurzenie, fot. Facebook.com Wynurzenie, fot. Facebook.com

Smaki Meksyku, ale w słynnym mariażu tex-mex, w najlepszym warszawskim wydaniu znajdziecie natomiast na Barce Wynurzenie. Tu na sezon swoją kuchnię zadokował Zbigniew Gawron, warszawskim smakoszom znany jako współtwórca Bibendy. Tym razem to samodzielny i autorski projekt Zbiga, który urodził się i wychował w Austin. 

Doskonale znając smaki tex-mex i inspirując doskonałymi polskimi produktami sezonowymi, w unoszącej się ponad taflą Wisły kuchni szef przygotowuje same rewelacje.

W menu Zbiga są obowiązkowe tacosy czy quesadille, ale są też warte waszej uwagi tostadas (smażone w głębokim oleju tortille) z marynowaną w cytrusach łopatką, czarną fasolą i aioli z habanero czy karkówka al pastor (z grillowanym ananasem). 

Tostada z papryką, bakłażanem, salsą z pomarańczy i marchewki oraz majonez z pestek dyni, fot. Facebook.com Tostada z papryką, bakłażanem, salsą z pomarańczy i marchewki oraz majonez z pestek dyni, fot. Facebook.com

Barka Wynurzenie zacumowana jest zaraz przy stacji metra Centrum Nauki Kopernik. To dość newralgiczny, bo zawsze zatłoczony rejon nadwiślańskiej trasy, przez który nam tym razem udało się przebić dość sprawie. Zaletą BMW Cruise M Bike z pewnością jest bowiem lekkie i przyjemne manewrowanie – kierownica jest czuła i dobrze się nią prowadzi przy każdej prędkości. Niemniej, jej najsłabiej zaprojektowanym elementem są uchwyty, od których po jakimś czasie jazdy najzwyczajniej mogą rozboleć dłonie. 

4. Łowcy Syren, Bulwar Flotylli Wiślanej

Łowcy Syren Łowcy Syren

Andrzej Andrzejczak i Tomasz Tomaszek, twórcy Pogromców Meatów i Siewców Smaku, tym razem zarzucili sieci nad wiślańskie prądy. Łowcy Syren to ich sezonowy koncept, w którym czekają doskonale kojarzone już z Panami kanapki i street foodowe dania z najlepszymi składnikami i kompozycjami pod warszawskim słońcem. Falą popularności przetoczyła się już przez miasto kanapka z idealnie chrupkim kalmarem w tempurze, któremu towarzyszą ananas, warzywa i pikle oraz majo z chipotle.

Kanapce Kalmar z pewnością należy się nominacja do kategorii 'it's a must' w konkursie na najlepsze nadwiślańskie dania inspirowane kuchniami świata.

Do tego samego konkursu Panowie z pewnością mogą wystawić także tutejszy hummus szczawiowy – jeśli jeszcze na niego traficie w zmieniającym się menu, nie wahajcie się ani chwili. Sama pasta, jak i liczne dodatki – czipsy z marchewki, kolendra czy chrupiące nasiona chia – tworzą kompletne i sycące danie. 

Hummus szczawiowy z dodatkami i kanapka z kalmarem w tempurze Hummus szczawiowy z dodatkami i kanapka z kalmarem w tempurze

Tej słusznej porcji pysznych kalorii pozbędziecie się, wsiadając na rower i obierając trasę na ostatnie miejsce w tym zestawieniu. To najbardziej oddalone od epicentrum nadwiślańskich wydarzeń miejsce, do którego dotarcie ułatwiły nam zdecydowanie powiększone w tej generacji modelu BMW Cruise Bike 28-calowe koła, dzięki którym rower gładko sunie po każdej nawierzchni.

Zbawieniem w warszawskich warunkach rowerowych, gdzie ścieżka potrafi skończyć się ot tak, jest też przedni amortyzator – dzięki niemu niestraszne stają się wysokie krawężniki i wszelkie wyboje.

5. Fest Port Czerniakowski, Zaruskiego 8

Fest Port Czerniakowski, fot. Facebook.com

Tu co prawda nie usiądziecie bezpośrednio nad Wisłą, ale Fest oferuje przyjemne schronienie pośród zieleni tuż obok basenu Portu Czerniakowskiego. To miejsce od zeszłego lata jest pod kulinarną opieką współtwórcy wspomnianej już Bibendy i w tym roku w końcu wyjawiło swoje kulinarne oblicze.

Wędzenie na zimno, na gorąco i eksperymentalnie. Amerykańskie BBQ w połączeniu z lokalnymi i sezonowymi smakami – tego możecie spodziewać się w menu Festu.

Kilka polskich klasyków, świetne przekąski czy kanapki – w tutejszej kuchni królują proste połączenia, które bronią się jakościowymi, pełnymi smaku produktami i ich połączeniami. W nowoczesnej wędzarni Festu powstają doskonałe mięsa, ale w karcie nie brakuje też pozycji wege, a również śniadań i weekendowych branczy, które przyjemnie spędzić na tutejszym ogromnym tarasie. 

Wędzarnia w Porcie Czerniakowskim, fot. Facebook.com
  • best of polska mafa
  • kup