rynek

5 restauracji i kawiarni przy warszawskich muzeach, które warto odwiedzić nie tylko podczas Nocy Muzeów

Przy okazji Nocy Muzeów, która startuje w Warszawie już dzisiaj, w ramach Foodwatcha F5 pokazujemy miejsca w przestrzeniach muzealnych, które lubimy za klimat i kuchnię. Warto je odwiedzać nie tylko przy okazji zwiedzania. 

Restauracje, kawiarnie, klubokawiarnie – gastronomia w przestrzeniach muzealnych nie jest już tylko dodatkiem. Działają samodzielnie lub są integralną częścią instytucji, a profilem najczęściej blisko korespondują z charakterem samego muzeum.

Co lubił jadać Chopin? Gdzie na Pradze nadal królują stare praskie smaki? Gdzie spróbować kuchni koszernej?

Knajpki przy muzeach to nietuzinkowe koncepty, które serwują nie tylko doznania kulinarne, ale nierzadko również treściwą porcję wiedzy uzupełniającą ekspozycję danej instytucji. Warto odwiedzać je nie tylko przy okazji zwiedzania i nie tylko podczas nadchodzącej Nocy Muzeów. 

1. Tamka 43 przy Muzeum Fryderyka Chopina

tamka

W wyjątkowym miejscu, vis a vis Pałacu Ostrogskich, w którym znajduje się siedziba Muzeum Fryderyka Chopina, znajdziecie kawiarnię i restaurację Tamka 43. Wchodząc do przeszklonego, modernistycznego budynku traficie bezpośrednio do kawiarni, w której codziennie czekają inne wypieki i desery, a także świetna kawa. Na górze znajduje się część restauracyjna, którą włada szef kuchni Piotr Pielachowski.

Jego kuchnia to autorskie kompozycje bazujące na sezonowych produktach, w tym dania inspirowane kulinarnymi preferencjami Chopina.

Wśród nich jest risotto, które nie znika z tutejszego, zmieniającego się co kilka miesięcy, menu – zmienia się jedynie jego sezonowe otoczenie. W aktualnym, wiosennym wydaniu karty kremowemu cytrynowo-waniliowemu risotto towarzyszą owoce morza. Znajdziecie tu też świeżą i ciekawą kompozycję turbota z solanką i kiszonym burakiem, podanego na pędach czosnku niedźwiedziego. Absolutnym hitem wśród deserów jest natomiast słodko-wytrawny mus dyniowy z watą cukrową. Efektowny, lekki i pięknie podany.

Mus z dyni z watą cukrową, Tamka 43 Mus z dyni z watą cukrową, Tamka 43

Tamka 43, z rekomendacjami przewodników Michelin oraz Gault&Millau, plasuje się w kategorii restauracji fine dining. Możecie spróbować tutejszego menu degustacyjnego lub wybrać dania a'la carte. Tamka 43 to także wine bar, któremu przewodzi Paweł Parma. Jego wybór ponad 120 pozycji z całego świata – zarówno win jak i innych alkoholi – dopełnia menu szefa kuchni. Tamka jest kameralnym i nie nadętym miejscem z doskonałą kuchnią i przyjemną atmosferą. Nie brakuje więc niczego, aby miło spędzić tu czas.

2. Besamim w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

besamim

Besamim powinien być punktem obowiązkowym każdej wizyty w POLIN i nie tylko.

Ta przestronna, przeszklona restauracja w nowoczesnej siedzibie muzeum to miejsce, w którym spróbujecie zarówno tradycyjnej, jak i nowoczesnej kuchni żydowskiej, a w dni powszednie zjecie też doskonały lancz. 

Nazwa miejsca oznacza w języku hebrajskim 'przyprawy'. Poza klasykami kuchni żydowskiej, takimi jak śledź czy kawior po żydowsku, rosołem z kulkami macowymi, gefilte fish, kuglem czy obowiązkowej wśród deserów paschy, w menu znajdziecie też lubiane pozycje, które współcześnie przynoszą kuchni żydowskiej popularność na całym świecie, a więc bajgle, szakszukę, falafel czy bar hummusowy. 

Rosół z kulkami macowymi i bar hummusowy w Besamim Rosół z kulkami macowymi i bar hummusowy w Besamim

Integralną częścią menu Besamim są także pozycje koszerne oraz duży wybór izraelskich win. Natomiast wśród dań lanczowych, które cieszą się tu sporą popularnością, zawsze znajdziecie coś z kuchni polskiej i międzynarodowej. Besamim to luźne, przyjemne miejsce z samoobsługową formułą i niepowtarzalnym klimatem. 

3. Instalacje Art Bistro przy Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

Instalacje

'W Instalacjach Art Bistro sztuka współczesna spotyka sztukę kulinarną' – czytamy na stronie bistro. Nie może być inaczej, kiedy dzieli ono mury z takimi instytucjami jak CSW, kinem U-jazdowski (dawne Kino.Lab) i sąsiaduje z Łazienkami Królewskimi. 

Także w menu Instalacji spotykają się dwa światy – tradycyjnych polskich smaków oraz nowoczesnego i autorskiego podejścia do gotowania.

Poza stałą kartą, w której dla każdego podniebienia znajdzie się coś miłego – dania mięsne, vege i bezglutenowe – do Instalacji warto wpaść na śniadanie oraz codzienne lancze. Tutejsza karta komponowana jest sezonowo, a produkty w dużej mierze pochodzą o regionalnych producentów i wytwórców. 

Podpłomyk z zielonymi warzywami Podpłomyk z zielonymi warzywami

Instalacje będą też idealnym wyborem na wino (ze wskazaniem na portugalskie) lub drinka, do których dobierzecie przekąski i sezonowe przystawki. Przyjemne wnętrza i wyjątkowe otoczenie Instalacji to także dobre miejsce na organizacje większych spotkań, a nawet wesel. Ale nie zapominajcie też o dużej, zielonej przestrzeni przez Zamkiem, która dzięki Instalacjom w sezonie letnim staje się jedną z ulubionych plenerowych miejscówek Warszawiaków. 

4.  Niebieski Syfon w Muzeum Warszawskiej Pragi

syfon

Niebieski Syfon otworzył się w sierpniu zeszłego roku w muzeum poświęconym dziedzictwu prawobrzeżnej Warszawy. Praskie klimaty i smaki niegdyś kojarzone ze słynnym Bazarem Różyckiego, dziś znajdziecie właśnie tu. 

Poza pysznymi ciastami, tartami i świeżo paloną kawą, w Niebieskim Syfonie czeka na was tradycyjna prasko-warszawska kuchnia.

W poszukiwaniu lokalnych przysmaków, takich jak pyzy czy kultowa już bułka z pieczarkami, udajcie się właśnie tu. Z 'Różycem' zresztą związana jest także sama nazwa miejsca. Niebieska budka w kształcie syfonu była punktem, w którym wymieniano puste butelki na pełne, bo pan Różycki był właścicielem wytwórni wód mineralnych.

Menu Niebieskiego Syfonu i kultowa bułka z pieczarkami Menu Niebieskiego Syfonu i kultowa bułka z pieczarkami

Wspomniane pyzy od pani Haliny z Różyca czy słodkie wypieki, które wychodzą spod ręki Krzysztofa Sierskiego, właściciela cukierni przy Targowej działającej od 1970 roku, w Niebieskim Syfonie spotykają się ze współczesną kuchnią. Wśród propozycji codziennych lanczy pojawiają się tu bowiem dania kuchni polskiej, ale też na przykład makarony. Niebieski Syfon ściśle współpracuje z muzeum i często jest częścią organizowanych tam akcji i wydarzeń, jak chociażby niedawnej ekspozycja aut PRL-u.

5. Czarna Fala i Fort Vino w Forcie Mokotów 

Fort Vino Fort Vino

Mokotowski Fort do grona muzeów się nie zalicza, ale bierze udział w tegorocznej edycji Nocy Muzeów i jest to świetna alternatywa dla instytucji w centrum miasta, które są tej nocy mocno oblegane. 

Fort Mokotów to unikatowa architektura i otoczenie, które wraz z obecnymi tam już, jak i kilkoma nowymi miejscami, wyrasta na nowe kreatywno-rozrywkowe zagłębie miasta.  

W najbliższą sobotę, przy współudziale kilku 'mieszkańców' Fortu (m.in. Instytutu Fotografii Fort czy Warsaw Institute for Modern and Contemporary Asian Art Foundation, które mają tam swoje siedziby) powstanie 'Ogród sztuki', którego dokładny program znajdziecie tu. My polecamy na tę okoliczność odwiedzenie dwóch miejscówek, które zagościły ostatnio w Forcie. Czarna Fala to palarnia i kawowy butik z ziarnami najlepszych palarni Polski i Europy – możecie je tu zarówno wypić jak i kupić do przygotowania w domu czy w pracy. Do kawy są też dodatki w postaci słodkiego i wytrawnego, ale to czarna dama gra tu główną rolę. Natomiast Fort Vino ugości was szerokim wyborem... oczywiście, że wina! Ale zapewni też smaczne przekąski i tapasy, a przede wszystkim klimat do miłego spędzenia czasu w otoczeniu natury, sztuki i muzyki. 


Tekst: Natalia Kamieńska

Czarna Fala Czarna Fala
  • zamów
  • kup