Żeby dzieci zrozumiały matematykę, potrzebują lekcji filozofii – dowodzą badania

Technologia, matematyka, inżynieria, programowanie, nauki ścisłe – w skrócie: świetlana przyszłość. Drogą do niej może być filozofia wprowadzona do szkół podstawowych. 

Na całym świecie powstają obecnie programy mające zachęcić dzieci i młodzież do wybierania kierunków ścisłych. Angielski skrót STEM, czyli Science, Technology, Engineering, Mathematics robi zawrotną karierę w nauczaniu także w Polsce, gdzie zatrudnienie kobiet w przedsiębiorstwach technologicznych wynosi zaledwie 25 proc. Różnice dotyczą nie tylko płci, ale i sytuacji materialnej rodzin, z których pochodzą dzieci. 

Wiele szkół zapomina o filozofii; jak wynika z badań przeprowadzonych na 48 szkołach w Wielkiej Brytanii, jej wpływ na rozwój zdolności dzieci jest niedoceniany. 9- i 10-latki z brytyjskich szkół, które brały udział w zajęciach z filozofii raz w tygodniu przez rok, znacząco poprawiły wyniki z matematyki i zdolności językowe. Badania potwierdziły, że u dzieci z trudnościami zarówno związanymi z niepełnosprawnością, jak i u dzieci ze środowisk wykluczonych poprawa była największa.

Nauczyciele zauważyli niezwykłą poprawę umiejętności czytania, pisania oraz poprawę umiejętności matematycznych. Zauważyli też korzystny wpływ na zaufanie i umiejętność słuchania także innych uczniów. 

high

Dzieci na godzinnych zajęciach dyskutowały o pojęciach takich jak: prawda, sprawiedliwość, przyjaźń, wiedza. Miały czas na refleksję, zadawanie pytań, szukanie porozumienia z innymi. Celem organizatorów jest pomoc dzieciom w rozwoju myślenia przyczynowo-skutkowego, formułowania i zadawania pytań, umożliwienie im angażowania się w konstruktywne rozmowy i formułowania argumentów.

Dzieci uczą się nowych sposobów myślenia i wyrażania się, a także logicznego myślenia czy rozwiązywania problemów – mówi Kevan Collins, szef Education Endowment Foundation, organizacji non-profit organizującej projekt.

  • bosch