kultura

Poznajcie 'Peruńską Watahę' - komiks, który ukazuje Słowian ciekawiej niż Kapela ze Wsi Warszawa

'Peruńska wataha' to album koncepcyjny, osadzony w słowiańskim świecie pełnym mitów i niezwykłych stworzeń. To także zbiór niewykorzystanych projektów i szkiców – istne komiksowe 'making of'. W swoim dziele Klimek i Sztybor rzucają wyzwanie czytelnikowi. Dlaczego? Przeczytacie poniżej.

Na tylnej okładce 'Peruńskiej watahy' widzimy zdjęcia ucieszonych autorów. Twarz Arka Klimka (Kirkor) – pomysłodawcy i rysownika projektu – rozświetla szeroki uśmiech. Ze zdjęcia obok spogląda na niego scenarzysta Bartosz Sztybor – on z kolei uśmiecha się nieśmiało, jakby był przyćmiony radością rysownika. Nic dziwnego – przygody jednego z bohaterów komiksu – Wilczana – towarzyszą Kirkorowi już od lat 90., gdy pojawiły się pierwsze pomysły na historie z tym bohaterem. 'Peruńska wataha' jest podsumowaniem kilkunastu lat pracy. Pierwsza część albumu to trzy gotowe historie, na pozostałe części składają się fragmenty nieskończonych komiksów, porzucone projekty, liczne szkice i koncepty okraszone komentarzem Klimka. Istny 'Wilczan: Making of'.

Peruńska Wataha Peruńska Wataha

Album otwiera 32-stronicowa nowelka 'Przepowiednia', która powstała w 2007 roku (część brakujących stron została dorysowana niedawno) i pierwotnie miała ukazać się w wydawnictwie Mandragora. Choć skupia się na przygodach głównego bohatera, wspomnianego wyżej wojownika Wilczana – pierwszego w drużynie hulaki i rozpustnika – mamy tu też kilka równoległych wątków. Senne majaki mieszają się z rzeczywistością, słowiańskie mity i wierzenia stają się prawdą. Nie brakuje też wybrańca, który wbrew swojej woli ma uratować świat.

Widać jak na dłoni, że 'Przepowiednia' to zaledwie wstęp do o wiele dłuższej opowieści, która jeszcze nie ujrzała światła dziennego.

Widzimy pierwsze spotkanie trójki głównych bohaterów, poznajemy realia świata przedstawionego i mamy okazję polubić głównego bohatera. Wątki się przeplatają, by w finale – widocznie zaakcentowanym cliffhangerze, zmuszającym czytelnika do oczekiwania na kolejne części – trójka bohaterów mogła się spotkać. Niestety nie wiadomo, co wynikło z tego spotkania.

gfgfg

Dwie pozostałe historie to napisane przez Bartosza Sztybora 'Tigran' (albo 'Pięć kufli piwa, duże piersi i handlarz bydła') oraz 'Wataha'. To nowe otwarcie i wstęp do planowanej kontynuacji. Pierwszy z shortów opowiada o dorosłym bohaterze, sprytnym złodzieju. Druga historia to spojrzenie w przeszłość – pierwsze spotkanie Tigrana, Mileny i Wilczana.

Sztybor na nowo opowiada losy bohaterów, zmienia ich charaktery i przenosi akcję w bardziej egzotyczne lokacje.

Jednocześnie nie akcentuje 'słowiańskości' opowiadanej historii, jak czyni to Klimek – dla niego słowiańskie motywy i świat przedstawiony są tłem dla przygody, nie dominują nad narracją. O ile 'Przepowiednia' Klimka jest przepełniona pomysłami, ale brakuje jej konsekwencji w prowadzeniu historii, tak dwa shorty Sztybora to krótkie intensywne opowieści, zgrabnie zaplanowane i prowadzące do celnej puenty.

Tigran Tigran

Ze stanowiącego połowę albumu szkicownika możemy dowiedzieć się, jak bogaty jest świat peruńskiej watahy. W sumie pracowało nad nim pięciu scenarzystów (poza Sztyborem byli to: Marcin Zając, Daniel Gizicki, Michał Gałek i Francuz Fabien Cerutti). Pierwotnie komiks miał opowiadać o Szamanie, który zawędrował na ziemie Lechitów z północnej Rosji. Fabuła miała opowiadać o zmierzchu bogów, wielkiej bitwie i kresie państwa lechickiego. Gdy rolę scenarzysty pełnił Fabien Cerutti, Szaman pochodził z Albionu. Z kolei Michał Gałek uczynił z niego alchemika urodzonego w chazarskiej części Krymu.

fgdfgdfg
gfgfff
dwaa
cztyy

W albumie znajduje się w sumie aż 26 niewykorzystanych plansz. Najstarsze pochodzą z 1999 roku. Wraz z rozwinięciem pomysłu na przygody Wilczana i watahy, możemy zaobserwować też ewolucję stylu samego Klimka. Od cartoonu, przez kreskę ultra realistyczną z milionem szczegółów na dalszym planie i drobiazgowymi odzwierciedlaniami realiów, po obecny, wyważony styl.

'Peruńska wataha' pokazuje kolejne etapy kształtowania się i dopieszczania pomysłu, obudowywania go siecią wątków i postaci, podchodzenia do opowieści na wiele sposobów.

Wszystkich, którzy uważają pracę nad komiksem za lekki kawałek chleba, przedstawiane tu 'poza kadrem' smaczki powinny nauczyć pokory. Ponadto to jeden z tych przypadków, gdzie historia o powstawaniu komiksu, jest równie fascynująca, co gotowy produkt.

dsadasdasd

Trzymam kciuki za to, żeby w końcu ambitny projekt Klimka, wspomaganego teraz przez utalentowanego i płodnego scenarzystę, jakim jest Sztybor, rozwinął skrzydła. 'Peruńska wataha' to zaledwie wstęp do wspaniałej przygody – butne wyzwanie rzucone czytelnikowi. Klimek sam o sobie mówi, że jest słowianofilem – fascynuje go kultura, wierzenia i mity Słowian, czemu upust daje właśnie w 'Peruńskiej watasze'. Oby pełnometrażowa kontynuacja powstała jak najszybciej i została wydana w kolorze – bo właśnie barwy to coś, czego tutaj najbardziej brakuje.

Autor tekstu:

  • anoin
  • beasa