Dzieciństwo unplugged po polsku

Zajrzeliśmy na nasze wybrane polskie blogi i konta instagramowe w duchu unplugged, aby zapytać rodziców, co robią, żeby oderwać dzieciaki od ekranów. Sprawdźcie efekty!

Stłumiona kreatywność dziecka, przeciążenie informacyjne i otyłość są wskazywane jako największe problemy w prawidłowym rozwoju dzieci do lat siedmiu. Zajrzeliśmy na nasze ulubione polskie blogi w duchu unplugged, aby zapytać rodziców, co robią, żeby oderwać dzieciaki od ekranów.

Childhood unplugged, czyli dzieciństwo bez prądu to temat, któremu przyglądaliśmy się niejednokrotnie. Pisaliśmy o projekcie społeczno-artystycznym Childhood Unplugged, który poruszył rodziców na całym świecie. Rozmawialiśmy także z założycielką Childhood Unplugged Ashley Jennett, która zapoczątkowała ten ruch, zachęcając rodziców z całego świata, żeby dzielili się zdjęciami swoich dzieci podczas zabawy bez prądu i radami, jak zorganizować czas dzieciom, żeby zaszczepić w nich potrzebę przebywania na łonie natury. Jej pomysł był prosty: zabrać dzieciaki do auta i ruszyć w plener, bez zbędnych zabawek, tak aby same się mogły zorganizować.

Czemu to taki ważny temat angażujący lekarzy, terapeutów i działaczy na całym świeci?

Utrudnione nawiązywanie interakcji społecznych, stłumiona kreatywność dziecka, przeciążenie informacyjne i otyłość są wskazywane przez Amerykańską Akademię Pediatrii jako największe problemy w prawidłowym rozwoju dzieci do lat siedmiu.

Do tego dochodzą zaburzenia snu spowodowane niebieskim światłem smartfonów i tabletów, które może mieć efekt podobny do kofeiny – twierdzą naukowcy zajmujący się uszkodzeniami mózgu. Dzieciństwo zupełnie analogowe jest absolutnie niemożliwe w dzisiejszych czasach i byłoby czymś nienaturalnym. Warto jednak znaleźć alternatywę dla kolorowej bajki na gładkim ekranie. 

Zajrzeliśmy do naszych ulubionych polskich blogów i zapytaliśmy polskich rodziców, jak próbują odciągnąć swoje pociechy od telewizorów, ekranów smartfonów i czy faktycznie jest tak źle z naszymi dzieciakami.

Julek z bloga sobiejestesmy.blogspot.com

Justyna, mama Julka, prowadzi bloga, jak sama mówi, w duchu slow, bez przymusu, na spokojnie. Dzieli się pomysłami na łatwe ciasteczka, w których przygotowaniu pomoże nawet 3-latek, czy propozycjami strojów balowych, które można stworzyć z dzieckiem. Stara się, żeby dzieciństwo Julka pełne było zabawy na dworze, wśród rówieśników. Rower, wspinaczka, podchody czy zabawa w chowanego – Julek zna to bardzo dobrze. Przede wszystkim dzięki mamie, która nie boi się wziąć pod opiekę dzieciaków znajomych i zabrać ich do lasu czy na łąkę. Zajrzyjcie koniecznie na ich tutorial, gdzie pokazują, jak zrobić koszulkę wspólnie z dzieckiem.

Ograniczamy, ale nie demonizujemy bajek. Na szczęście Julek łatwo zapomina o bajkach, należy do dzieci, które się nie nudzą, więc mam ułatwione zadanie – mówi Justyna, mama 4-letniego Julka. – Potrafi doskonale zorganizować sobie zajęcie, motoryzacja to jego świat, wymyśla, buduje, skręca, rozkręca, wycina i klei - śmieje się Justyna. - Codziennie spędzamy z nim czas na dworze, to może być cokolwiek: plac zabaw rodem z PRL, boisko, spacer w poszukiwaniu murków, płotów i schodów, liczenie dziur, wszędzie może być fajnie. Błoto, kałuże i pozdzierane kolana to nasz chleb powszedni. 

Julek Julek
Julek, sobiejestesmy Julek, sobiejestesmy
Julek Julek
Julek, sobiejestesmy.blogspot.pl Julek, sobiejestesmy.blogspot.pl

Luna w Chmurach

Luna w chmurach, a właściwie w biegu wśród traw. Monika, mama 4-letniej Luny, jest grafikiem, a jej pasją jest design, także ten dziecięcy. Na jej blogu znajdziecie znaleziska w skandynawskim stylu, piękne ilustracje książkowe, a także pomysły na to, jak spędzić czas z dzieckiem w duchu childhood unplugged. Ostatnio sadziły razem rośliny dzięki zestawowi dla dzieci wypatrzonym przez Monikę. Zajrzyjcie tutaj, żeby zobaczyć jak poradziła sobie mała dziewczynka z sadzeniem truskawek!

Luna najbardziej lubi bawić się z innymi dziećmi i to w zasadzie wypełnia jej czas, jest bardzo społeczna – śmieje się Monika. – Na blogu jest sama, bo nie fotografuje obcych dzieci, ale w rzeczywistości otaczają ją inne dzieciaki. Bawi się na placach zabaw lub na podwórkach dzieci sąsiadów. Spacerujemy dużo po okolicy, mamy swoje ulubione miejsca, jezioro, rozlewisko, las i stadninę koni – dodaje. – Sporo jeździ na hulajnodze, rowerze, z dzieciakami wspina na się na drzewach, bawią się na łące, skacze po kałużach, karmi kaczki, zbiera ślimaki i kwiaty – staramy się, żeby miała czas na dzieciństwo, żeby jak najwięcej czasu spędzała na dworze – mówi Monika. 

Luna, lunawchmurach.com Luna, lunawchmurach.com
Luna, lunawchmurach.com Luna, lunawchmurach.com
Luna, lunawchmurach.com Luna, lunawchmurach.com
Luna, lunawchmurach.com Luna, lunawchmurach.com

Leonia & Company 

Magda, mama Leosi, dzieli się swoimi niezwykłymi, artystycznymi zdjęciami na Instagramie. Magda poświęca Leosi bardzo dużo czasu, mierząc się z rozmaitymi trudnościami i dbając o terapię dziewczynki. Leosia kocha zwierzęta, uwielbia spacery i chyba łatwo ją przekonać, że bez prądu też jest fajnie. 

Leosia od zawsze miała ograniczane bajki. Ma na nie godzinę dziennie, a to i tak dużo. Chociaż są dni, że nie ogląda ich wcale – opowiada Magda. – Codziennie jest na spacerze nad rzeką albo w lesie. Uwielbia zbierać kwiaty i kamyki. Potem robimy z nich wianki albo układa bukiety, które stoją po całym domu w słoikach. Od jakiegoś czasu mamy kury i psa, a od niedawna także dwa króliki i z nimi wychodzi na spacery. Jak jest pogoda, to nawet nie prosi o włączanie bajek, bo czas spędza na podwórku. Z bajek to w tej chwili na topie jest stara kreskówka Pampalini.

Planujemy rejs po Odrze we Wrocławiu, co polecam wszystkim rodzicom. Warto też zajrzeć do ogrodu botanicznego we Wrocławiu – zachęca Magda. 

Leosia, leonia_and_company Leosia, leonia_and_company
Leosia, leonia_and_company Leosia, leonia_and_company
Leosia, leonia_and_company Leosia, leonia_and_company
  • bosg