marka

Daj się dziecku ubrudzić, będzie zdrowsze

Skandynawska idea leśnych przedszkoli wydaje się lekarstwem na zagrożenia związane z technologicznym nadmiarem. Dzieci, które samodzielnie eksplorują naturę są zdrowsze, bardziej kreatywne i pewne siebie. Tę formę aktywności zalecają już nawet amerykańscy lekarze.

Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz – mówi stare przysłowie powtarzane przez nasze babcie. Dzisiaj mogłoby ono brzmieć – jak się nie ubrudzisz, to nie poznasz.

Dzieci chowane w sterylnych warunkach są mniej odważne, częściej chorują i mają problemy z adaptacją w nowym otoczeniu.

Od ponad 60 lat Skandynawowie wysyłają swoje maluchy do lasu, aby mogły tam brudzić się do woli, turlać po mchu, obserwować sekretne życie robaków pod konarami czy wspinać się na drzewa. Dzieciaki z patykami w rękach brodzą w błocie, bawią się w deszczu i skaczą po kamieniach.

Idea leśnych przedszkoli znana jest już na całym świecie i staje się remedium na technologiczny przesyt – gry komputerowe, po które sięgają już kilkulatki czy niebieskie ekrany smartfonów, które zaburzają zdolności poznawcze maluchów. Owszem, od technologii nie uciekniemy, ale istotna dla dziecięcego rozwoju jest także równowaga.

Leśne przedszkole Earthroots, Orange County, Kalifornia. www.earthrootsfieldschool.org Leśne przedszkole Earthroots, Orange County, Kalifornia. www.earthrootsfieldschool.org

Dziś coraz głośniej mówi się o zespole braku kontaktu z naturą, wywołującym zaburzenia w procesach poznawczych, emocjonalnych i rozwojowych, a szpitale w Stanach Zjednoczonych przepisują małym pacjentom wizyty w rezerwatach i parkach przyrody. 

Naukowcy alarmują, że brak kontaktu z naturą grozi chorobami cywilizacyjnymi i zaburzeniami psychicznymi.

Specjaliści od mindfulness podkreślają z kolei, że popularny multitasking, z którym mierzymy się każdego dnia, źle wpływa na nasze zdolności poznawcze. Przed nami wakacje, czas wziąć przykład ze Skandynawów i wyjść z dziećmi do parku, lasu czy nad jezioro, położyć się na trawie i obserwować mrówki. Pozwolić dziecku się wybawić, co robią pedagodzy i specjaliści od wczesnego rozwoju w leśnych przedszkolach.

Jakie są dzieci, które same eksplorują naturę? Odważne, samodzielne, pewne siebie, zdrowsze, wysportowane, mniej zestresowane, nie mają wad postawy ani problemów ze wzrokiem spowodowanych siedzeniem przed ekranem. Są też kreatywne, potrafią współpracować i szukać rozwiązań, a także nie mają kłopotów z koncentracją. Poza tym szanują przyrodę. Te wszystkie zalety swobodnej zabawy maluchów na świeżym powietrzu z pewnością w pełni rekompensują dodatkowy obowiązek związany z czyszczeniem ich ubrudzonych ubrań.

Zdjęcie: Nature Preschool w Irvine Zdjęcie: Nature Preschool w Irvine
Zdjęcie: Cedarsong Nature School Zdjęcie: Cedarsong Nature School
  • bosch