rynektechnologiamarka

Projektujemy w domach klientów - mówi design manager IKEA, prezentując najnowsze produkty

Na świecie jest wiele dobrze zaprojektowanych produktów, problem w tym, że ludzi nie stać na większość z nich. My udowadniamy, że demokratyczny design jest możliwy - mówi Marcus Engman, który zarządza designem w IKEA.

Podobno wychowała Cię IKEA?

Wychowany przez firmę… To brzmi trochę smutno prawda? Tak naprawdę miałem też ojca, matkę i normalny dom. Zresztą w pewnym momencie odszedłem z IKEA i przez 12 lat prowadziłem własną firmę consultingową. Wróciłem w 2012, obejmując stanowisko szefa działu projektowego.

Co to jest design demokratyczny?

Zacznijmy od początku, czyli od pojęcia design, które jest prawdopodobnie jednym z najbardziej niezrozumianych pojęć w historii. 

Większość osób wypowiadających się na temat designu ma na myśli wyłącznie formę produktów, to błąd.

W IKEA widzimy to zagadnienie znacznie szerzej, jako narzędzie zmiany życia wielu ludzi na lepsze poprzez udoskonalanie ich otoczenia. Jest przecież tyle rzeczy dookoła, które można lepiej zaprojektować albo wyprodukować w bardziej zrównoważony sposób. To nie tylko wizja, w którą wierzymy, ale też świetny sposób na biznes.

Marcus Engman, szef działu projektowego IKEA Marcus Engman, szef działu projektowego IKEA

OK, ale gdzie w tym wszystkim demokratyczność waszego projektowania?

Już tłumaczę. Najłatwiej to zrozumieć analizując na konkretnym przykładzie pięć elementów demokratycznego designu, na które zwracamy uwagę podczas projektowania. Pierwszy z nich to wspomniana wcześniej forma. Spójrz na karafkę IKEA (zdjęcie poniżej), która w zeszłym roku okazała się ogromnym hitem sprzedażowym. Na pierwszy rzut oka jest po prostu piękna. Zawsze staramy się to osiągnąć, bo chcemy, żeby świat wokół nas był trochę piękniejszy. Estetyka otoczenia bardzo wpływa na samopoczucie człowieka, uwierz mi. 

Za formą musi iść jednak funkcja, szczególnie jeżeli pochodzisz ze Skandynawii. 

To drugi element, na którzy zwracamy uwagę podczas projektowania. Na rynku jest niezliczona liczba karafek, zdecydowaną większość z nich bardzo trudno się myje, a w zmywarce jest to właściwie niemożliwe. To dla konsumentów ogromny problem, postanowiliśmy więc zaspokoić tę potrzebę. Właśnie dlatego nasza karafka ma szeroką szyjkę, dzięki której można ją szybko umyć w zmywarce. Kolejnym elementem demokratycznego designu jest jakość. 

Jakość w dużej mierze jest związana z materiałem. W przypadku karafki wybraliśmy szkło, bo chcieliśmy, żeby produkt był wytrzymalszy i ładniej się starzał. 

Dodatkowo wykorzystaliśmy też naturalny korek. To jeden z moich ulubionych materiałów, niestety ta branża boryka się dziś ze sporymi trudnościami. Producenci wina, którzy dotychczas byli jego głównymi odbiorcami, coraz częściej wykorzystują korki syntetyczne albo metalowe zakrętki. Naturalnego korka jest więc za dużo na rynku, problem w tym, że drzewa korkowe trzeba sadzić na nowo co 6 lat, bo inaczej obumierają. Postanowiliśmy coś z tym zrobić i sprawdziliśmy jak można wykorzystać ten rewelacyjny materiał w produktach IKEA. Stąd właśnie ta karafka czy kolekcja mebli Isle Crawford, w której korek został użyty w zupełnie niestandardowy sposób. Przedostatnim elementem, na który zwracamy uwagę podczas projektowania jest zrównoważony rozwój. Nie chodzi nam tylko o to, żeby nasze produkty oraz proces ich wytwarzania były bezpieczne dla środowiska, to jest dziś oczywiste. 

Chcemy, by rzeczy z oferty IKEA mobilizowały naszych klientów do bardziej zrównoważonych zachowań. 

Karafka nie jest np. reklamowana tylko jako karafka do wina, ale także wody z kranu. W ten sposób zachęcamy klientów do rezygnowania z kupowania wody w plastikowych butelkach, które zanieczyszczają środowisko. Ostatnią cechą demokratycznego designu, która w dużej mierze odpowiada za określenie ’demokratyczny’, jest niska cena. Dlaczego to takie ważne? 

Na świecie jest przecież wiele rewelacyjnych produktów. Problem w tym, że ludzi nie stać na większość z nich. 

To nie jest demokratyczne, bo dobre projektowanie powinno być dostępne dla wielu ludzi. Staramy się udowodnić, że to jest możliwe dbając o to, by wszystkie nasze produkty spełniały 5 elementów demokratycznego designu. 

Karafka, która w zeszłym roku była ogromnym hitem sprzedażowym w IKEA Karafka, która w zeszłym roku była ogromnym hitem sprzedażowym w IKEA

Jak wam się to udaje, przecież wypuszczacie około 2000 nowych produktów rocznie?

Muszę cię zawieść, bo nie ma tu żadnego sekretu, po prostu ciężka praca. IKEA została założona w małej miejscowości Almhult, gdzie do dziś mieści się siedziba firmy. To najbiedniejszy region Szwecji, jeżeli pochodzisz z takiego miejsca, to musisz być naprawdę innowacyjny, żeby przetrwać. Innymi słowy, musisz robić dużo, wykorzystując ubogie środki. Tacy byliśmy na początku i tacy jesteśmy nadal. Wszystko projektujemy od początku do końca, nie kupujemy żadnych gotowców. To oczywiście zajmuje sporo czasu. 

Wdrożenie na rynek karafki, o której opowiadałem, zajęło nam 3 lata. Zrobiliśmy chyba z 50 prototypów zanim uzyskaliśmy odpowiednio funkcjonalną formę. 

W końcu jednak się udało, a sukces rynkowy był ogromny. Długość całego procesu projektowego wynika oczywiście także ze skali naszego działania. Jesteśmy naprawdę ogromni, więc jeżeli chcemy robić coś nowego, to musimy odpowiednio wcześniej przygotować produkcję. Czasem na potrzebę nowych produktów trzeba wręcz wznosić całe fabryki. Jest jeszcze jedna rzecz.

Raz w roku oceniamy cały nasz asortyment pod kątem 5 elementów demokratycznego designu. 

Jeżeli coś spełnia wszystkie warunki, zostaje w ofercie, jeżeli nie, staramy się to poprawić, a jeżeli to nic nie daje, produkt wypada z oferty. Nazywamy tę metodę 'Love, fix, exit'.

Na zdjęciu wewnętrzni i zewnętrzni projektanci IKEA w głównej siedzibie firmy w Almhult, w Szwecji Na zdjęciu wewnętrzni i zewnętrzni projektanci IKEA w głównej siedzibie firmy w Almhult, w Szwecji

Jak wygląda proces projektowy w IKEA?

Nasz wewnętrzny zespół projektowy zawsze składa się z 20 projektantów i 6 stażystów, od  czasu do czasu współpracujemy też z projektantami zewnętrznymi. Do tego mamy także 70 zespołów odpowiedzialnych za rozwój nowych produktów, które tworzą specjaliści zajmujący się różnymi sferami domu (np. kuchnią, łazienką itp.). Nad projektami IKEA nie pracują tylko designerzy. 

Od samego początku w cały proces projektowy zaangażowani są także menedżerowie produktów, technolodzy oraz specjaliści od komunikacji i sprzedaży. 

Jeżeli chcesz robić coś naprawdę innowacyjnego, to musisz w to angażować wszystkie strony wewnątrz firmy, inaczej będziesz w stanie robić tylko małe kroczki. Kolejną ważną kwestią jest to, że nasz proces projektowy nie jest linearny. Nigdy nie wiemy co będzie na końcu, a na początku często jesteśmy kompletnie zagubieni. Zaczynamy od dużego grupowego spotkania, na którym pojawia się cała masa pomysłów i możliwych rozwiązań. Potem zaczyna się faza prototypowania. W tym czasie powstaje około 50 bardzo różniących się od siebie prototypów, wiele z nich jest naprawdę kiepskich. To jednak ważna część całego procesu. 

Trzeba mieć śmiałość, żeby na początku robić kiepskie rzeczy i dyskutować o ich wadach, bo to ułatwia dochodzenie do naprawdę dobrych rozwiązań. 

Dlatego pracownicy siedziby IKEA w Almhult mogą oglądać wszystkie produkty na każdym etapie rozwoju. Pracujemy razem w ogromnej otwartej przestrzeni, to bardzo ułatwia angażowanie wszystkich stron w proces. 

Ostatnią ważną kwestią jest to, że nie projektujemy w biurach. 

Kiedy odwiedzasz studia projektowe, często widzisz designerów, którzy projektują, siedząc przed komputerami w bardzo sterylnych biurach. My tego nie robimy, projektujemy w trzech przestrzeniach: na produkcji, w sklepach IKEA i w domach naszych potencjalnych klientów. 

Krzesło IKEA wyprodukowane w technologii 3D knitting, które będzie częścią kolekcji IKEA PS 2017 Krzesło IKEA wyprodukowane w technologii 3D knitting, które będzie częścią kolekcji IKEA PS 2017
Krzesło IKEA wyprodukowane w technologii 3D knitting prezentowane na konferencji Democratic Design Days w Zurichu Krzesło IKEA wyprodukowane w technologii 3D knitting prezentowane na konferencji Democratic Design Days w Zurichu

Co przez to zyskujecie?

Zacznę od produkcji. Nasi projektanci regularnie odwiedzają fabryki na całym świecie razem z technologami i menedżerami produktów. Bardzo tego pilnujemy! 

Można sprzedać znacznie więcej jeżeli jest się blisko produkcji, jeżeli pomysły na nowe projekty rodzą się w fabrykach. 

Podam przykład. Pewnie widziałeś krzesło braci Bouroullec wyprodukowane w technologii 3D knitting, którą Nike stosuje w swoich innowacyjnych, butach sportowych. Ten produkt ma ogromne zalety, spodobało nam się wykorzystanie technologii Nike w branży meblowej, bo dzięki niej krzesło zajmuje mało miejsca, jest ultra lekkie i jednocześnie bardzo komfortowe. Problem w tym, że mało kogo na nie stać, mnie na pewno nie. Słabo została rozwiązana także kwestia logistyki. 

Robienie lekkiego krzesła, które zajmuje mało miejsca w domu, ale dużo podczas transportu, trochę mija się z celem. 

Postanowiliśmy wykorzystać tę szansę, wysłaliśmy naszych projektantów do fabryki Nike, dowiedzieliśmy się o co chodzi w ich technologii i skupiliśmy się na logistyce, co pozwoliło znacznie obniżyć cenę. Tak powstało pierwsze pakowane poziomo krzesło, wyprodukowane w technologii 3D knitting, które pojawi się w nowej kolekcji IKEA PS. Żeby to zrobić, musieliśmy skonstruować je w zupełnie nowy sposób, nie udałoby nam się to, gdybyśmy nie byli blisko produkcji. 

Marcus Engman prezentuje rower IKEA na konferencji Democratic Design Days w Zurichu Marcus Engman prezentuje rower IKEA na konferencji Democratic Design Days w Zurichu

Sama praca w fabryce jednak nie wystarczy. Założyciel IKEA powiedział kiedyś 'Robimy tyle świetnych rzeczy w Almhult, ale kiedy przychodzę do sklepu IKEA, to ich nie widać, a jeżeli czegoś nie widać, to tego nie ma!'.

Mając około 10 tys. różnych produktów w sklepie, trudno uczynić je widocznymi. Przy takiej skali, projektowanie środowiska sprzedaży jest sporym wyzwaniem. 

Teraz więc myślimy o tym od początku prac nad każdym nowym produktem. Jednym ze skuteczniejszych sposobów jest wypuszczanie spójnych kolekcji, dlatego w najbliższej przyszłości będzie ich znacznie więcej. Świetnie sprawdza się także storytelling. Od jakiegoś czasu wszystko co robi nasz dział projektowy dokumentujemy i publikujemy na IKEA Today. Jesteśmy totalnie transparentni, dzięki temu ludzie lepiej rozumieją co robimy i widzą jak bardzo się staramy. Tak jest np. z rowerem IKEA, nad którym obecnie pracujemy. To nie jest typowy produkt dla nas, więc od początku pokazujemy ludziom dlaczego go robimy. 

Na rynku jest przecież masa rowerów, my jednak nie chcieliśmy robić kolejnego zwykłego roweru, tylko system transportowy. 

Dlatego wyposażyliśmy go w układ zaczepień, które pozwalają błyskawicznie rozbudowywać pojazd, doczepiając do niego najróżniejsze kosze, bagażniki, przyczepy dla dzieci czy inne akcesoria. To nie wszystko, rower IKEA będzie robiony z aluminium, co znacznie obniży jego wagę. Postanowiliśmy też zastosować gumowy łańcuch i automatyczne przerzutki. Dzięki temu użytkownicy nie będą się brudzili, a pojazd będzie znacznie mniej awaryjny, co ma duże znaczenie także dla nas, bo obniża koszty serwisu. To wszystko już wkrótce w IKEA, około 50 proc. taniej niż rowery o podobnym standardzie.

Marcus Engman podczas wizyty domowej Marcus Engman podczas wizyty domowej
Marcus Engman podczas wizyty domowej Marcus Engman podczas wizyty domowej

Projektowanie w fabrykach i w sklepach nie wystarcza, bardzo interesują nas także ludzie. 

Chcemy być naprawdę blisko naszych klientów i ich potrzeb, żeby wiedzieć co możemy zrobić lepiej. Dlatego regularnie odwiedzamy ich w domach. 

Chodzimy po wszystkich pokojach, otwieramy zamknięte drzwi i zaglądamy do szafek. Pytamy też domowników o to, co jest dla nich ważne, jak wygląda ich typowy dzień, gdzie trzymają skarpetki, jak suszą pranie i dlaczego nie używają do tego balkonu, skoro suszarka zabiera tyle miejsca itd. To bardzo ważne, bo odpowiedzi można zamienić w możliwości biznesowe! Ja osobiście mam 20-25 takich wizyt rocznie na całym świecie. Nie robią ich jednak tylko menedżerowie - jeżeli jesteś projektantem, masz wizyty, jeżeli jesteś członkiem zespołu projektowego, masz wizyty, jeżeli pracujesz w sklepie, masz wizyty itp. Chodzi o to, żeby zobaczyć, co jest ważne dla ludzi w różnych częściach świata, jakie są podobieństwa i różnice, bo właśnie dzięki tym podobieństwom możemy działać na skalę globalną. W ostatnich latach podczas takich wizyt dowiedzieliśmy się wielu przydatnych rzeczy. 

Ludzie np. często narzekają, że wnętrza nie odzwierciedlają ich osobowości, bo kupowali meble ze względów praktycznych, a teraz wydają im się zbyt masowe.

To jest teraz bardzo widoczny trend, ludzie chcą żyć w ciekawych, eklektycznych wnętrzach, które dojrzewają i zmieniają się wraz z nimi. Nie chcą mieć tego samego co wszyscy. Co mogła zrobić z tym IKEA, która produkuje wszystko masowo? Zaczęliśmy wypuszczać specjalne kolekcje w krótkich seriach. Zawsze robiliśmy takie rzeczy przy współpracy z rzemieślnikami albo projektantami zewnętrznymi, ale w najbliższej przyszłości będzie ich znacznie więcej. Doskonałym przykładem takiego przedsięwzięcia jest zeszłoroczna kolekcja mebli z naturalnego korka, które zaprojektowała dla nas Ilse Crawford. W maju tego roku do sprzedaży wejdzie też kolekcja VIKTIGT - przepiękne meble i akcesoria z rattanu, bambusa, szkła i ceramiki, które zaprojektowała dla nas Ingegerd Råman. Wysłaliśmy ją w tym celu do Wietnamu, gdzie współpracowała z lokalnymi rzemieślnikami. Wróciła z całą masą rewelacyjnych koncepcji, często bardzo niestandardowych, opartych na tradycyjnych technikach wyplatania, ale zastosowanych w zupełnie nowy sposób.  

Kolekcja IKEA VIKTIGT, która wejdzie do sprzedaży w maju 2016 Kolekcja IKEA VIKTIGT, która wejdzie do sprzedaży w maju 2016

Kolejną rzeczą, którą zaobserwowaliśmy podczas wizyt domowych, jest to, że znacznie luźniej podchodzimy do funkcji różnych pomieszczeń.

To jak używamy naszych pokojów bardzo się zmieniło przez ostatnie lata, to już nie są monofunkcyjne przestrzenie, wszystko jest bardziej płynne.

Coraz więcej ludzi, szczególnie młodych, żyje w małych mieszkaniach. Często w tym samym pokoju śpią, jedzą, pracują, grają na instrumencie i oglądają filmy na laptopie. Zrobiliśmy dla nich wielofunkcyjny stolik na kółkach FLUID, który znajdzie się w kolejnej kolekcji IKEA PS. Jest lekki, mobilny i dostosowany do częstych przeprowadzek współczesnych nomadów. Można z powodzeniem przewozić go metrem, bo przecież młodzi coraz rzadziej robią dziś prawo jazdy.

Mobilny stolik, który będzie częścią kolekcji IKEA PS 2017 Mobilny stolik, który będzie częścią kolekcji IKEA PS 2017

Kolejne spostrzeżenie - jeżeli zapytasz młodych ludzi, który mebel jest dla nich najważniejszy, zawsze wybiorą łóżko, bo to na nim robią większość rzeczy, o których mówiłem wcześniej. 

Mam dwie córki, które najchętniej nie wychodziłyby z łóżka, próbuję je czymś zainteresować, ale tym czymś jest chyba właśnie łóżko. Nie ma jednak co narzekać, trzeba się dostosować do nowych warunków i zaoferować odpowiednie produkty. Zauważyliśmy, że ludzie mają w domach masę poduszek i chętnie aranżują przestrzeń przy ich użyciu. Zrobiliśmy więc tanią, lekką sofę o metalowej konstrukcji, której formę można personalizować przy użyciu poduszek zapinanych na rzepy.

Prototypy lekkiej sofy IKEA o metalowej konstrukcji, której formę można personalizować przy użyciu poduszek zapinanych na rzepy Prototypy lekkiej sofy IKEA o metalowej konstrukcji, której formę można personalizować przy użyciu poduszek zapinanych na rzepy

Kolejnym produktem dostosowanym do tej grupy jest poduszka, którą można błyskawicznie zamienić w koc. 

W nowej kolekcji IKEA PS będzie w ogóle dużo tekstyliów, bo przy ich użyciu łatwo dostosowuje się przestrzeń do swoich potrzeb. 

Marcus Engman prezentuje poduszkę IKEA, którą można błyskawicznie zamienić w koc Marcus Engman prezentuje poduszkę IKEA, którą można błyskawicznie zamienić w koc

Podsumowując, najważniejsze podczas naszych wizyt domowych jest znajdowanie podobieństw.

Większość potrzeb, które obserwujemy w różnych częściach świata, opiera się na podobieństwach. To ogromny potencjał do zagospodarowania przez IKEA, pozwala nam produkować bardziej masowo, czyli bardziej demokratycznie.

  • dom

Wypowiedzi Marcusa Engmana nagraliśmy na konferencji Democratic Design Days w Zurichu. IKEA Foundation wraz z UNHCR i platformą What Design Can Do, która ogłosiła podczas tego wydarzenia start 'Refugee Challenge', międzynarodowego konkursu na projekty, które pomogą uchodźcom. Konkurs składa się z 7 etapów i potrwa przez cały 2016 rok. Do maja można zgłaszać swoje pomysły, które następnie zostaną poddane ocenie. Następnie twórcy będą mieli czas na wprowadzenie ewentualnych poprawek do swoich projektów. Kolejnym etapem będą nominacje, spośród których jury, 1 lipca br., wyłoni 5 finalistów.

Finaliści otrzymają budżet w wysokości 10 000 euro oraz wsparcie ekspertów podczas tworzenia prototypów swoich pomysłów.

W październiku pierwowzory zostaną przedstawione partnerom realizacyjnym. Wyniki konkursu będą ogłoszone w grudniu i zaprezentowane w formie wystawy. 

ikea

Do konkursu może zgłosić się każdy, niezależnie od wieku czy wykonywanego zawodu. 

Pomysły mogą być różnorodne, od produktów i przestrzeni, aż po usługi czy technologie. Projekty mogą dotyczyć istniejących rozwiązań lub proponować nowatorskie idee. Ocenie będą poddawane m.in. kreatywność, unikalność, jakość wykonania, związek z tematem konkursu, a także korzyści, jakie wynikną z wprowadzenia projektu w życie. F5 jest patronem medialnym konkursu w Polsce, patronem merytorycznym została prywatna uczelnia projektowa School of Form.

Konkurs Refugee Challenge to nie pierwsze działanie szwedzkiej marki na rzecz uchodźców. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o uniwersalnym schronieniu dla uchodźców IKEA, które w najbliższych latach ma być wyprodukowane w 10 tys. egzemplarzy.

ikea
  • nowa belka