rynek

IKEA zaczyna podnosić minimalne stawki godzinowe w Europie

IKEA skorzystała na podnoszeniu minimalnych stawek godzinowych w USA i zamierza wprowadzać podobne zmiany w Europie. Na pierwszy ogień idzie Wielka Brytania.

W Wielkiej Brytanii toczy się zażarta dyskusja dotycząca wysokości płacy minimalnej. Od przyszłego roku ma ona wynosić 7,20 funta za godzinę dla tych, którzy ukończyli 25 lat. Zdaniem dużej części pracowników niższego szczebla oraz różnych organizacji społecznych ten poziom nie będzie wystarczający, by zapewnić godziwe utrzymanie zatrudnionym. Ten problem dotyczy szczególnie wielkich sieci detalicznych, których władze nie chcą podnosić pensji szeregowych pracowników, twierdząc, że to znacząco obniżyłoby ich konkurencyjność i wywołałoby wzrost cen oferowanych produktów. IKEA planuje wyjść przed szereg i wyróżnić na ich tle. 

IKEA podnosi

Szwedzka firma ogłosiła, że od kwietnia przyszłego roku będzie płacić wszystkim pracownikom w Wielkiej Brytanii więcej, niż wynosi minimalna stawka godzinowa zapisana w budżecie - 9,15 funta w aglomeracji londyńskiej oraz 7,85 funta w pozostałych regionach. Podwyżki obejmą ponad 4,5 tys. osób. Wysokość nowej stawki została ustalona na podstawie rekomendacji wpływowej organizacji pozarządowej Living Wage Foundation, która wyliczyła ją w oparciu o koszty utrzymania w różnych częściach kraju.

To bardzo ważny krok dla całego brytyjskiego sektora detalicznego. Mamy nadzieję, że inne firmy wezmą przykład z IKEA - powiedział w wywiadzie dla BBC Rhys Moore, dyrektor Living Wage Foundation.

Na decyzję potentata meblowego wpłynął zapewne sukces zmian w systemie wynagrodzeń amerykańskich pracowników IKEA, o którym pisaliśmy kilka tygodni temu. W styczniu tego roku szwedzka firma wprowadziła tam 17-sto procentowe podwyżki płac minimalnych oparte na Wskaźniku Godnego Wynagrodzenia MIT (algorytm opracowany w Massachusetts Institute of Technology, który wylicza pensję pozwalającą żyć na odpowiednim poziomie, m.in. na podstawie lokalnych cen żywności, kosztów transportu czy opieki medycznej oraz wysokości czynszów). Według Huffington Post po sześciu miesiącach od wprowadzenia tych zmian widać, że okazały się one korzystne nie tylko dla załogi, ale także dla firmy. Przede wszystkim wskaźnik rotacji pracowników spadł o 5 proc., dzięki czemu IKEA wydaje mniej na rekrutację oraz na szkolenia nowych zatrudnionych. Wyższe pensje sprawiły też, że firma przyciąga znacznie lepiej wykwalifikowanych kandydatów. Wielka Brytania będzie pierwszym krajem w Europie, w którym szwedzka firma wprowadzi podobną strategię.

  • belka