kultura

Vaporwave po polsku

Czym jest vaporwave? Chwilową modą muzyczną czy prężnie działającym nurtem estetycznym? Zobaczcie z czym to się je i jak wygląda w wersji polskiej.

Początki vaporwave datuje się na rok 2011. Na początku był tylko kolejnym spośród nowych internetowych gatunków muzycznych, prężnie rozwijających się na Bandcampie czy Soundcloudzie. Utwory w stylu vaporwave są osobliwe - choć bazę stanowi najczęściej smooth jazz, lounge albo chillout, efekt jest jak najdalszy od kojącego. Melodie zostają przez artystów cyfrowo spowolnione, zaloopowane, pocięte. Rezultatem są utwory wybitnie niepokojące...

Nazwa odsyła do 'vaporware' - praktyki związanej z ogłoszeniem przez firmę premiery nieukończonego jeszcze oprogramowania lub sprzętu komputerowego. Debiut urządzenia jest wielokrotnie przesuwany i ostatecznie, z różnych przyczyn, często wcale do niego nie dochodzi. Jaki to ma związek z gatunkiem muzycznym?

Celem vaporwave'u jest krytyka społeczeństwa konsumpcyjnego oraz galopującego kapitalizmu.

Robi to przez ironiczne wykorzystywanie kultoruwych kodów do własnych celów. Idąc tym tropem, sama nazwa gatunku zwraca uwagę na ilość bezsensownej pracy włożonej w coś, co nigdy nie ujrzy światła dziennego.

windows95

Na estetykę vaporwave składa się również (a może: przede wszystkim) przekaz wizualny. Vaporwave'owe teledyski okładki wydawnictw muzycznych i szybko zdefiniowały ten specyficzny styl. Futurystyczne obrazki prędko zaczęły krążyć po Tumblrze. Autor filmiku 'How to make vaporwave' trafnie opisał tę estetykę jako 'życie na śmietnisku w dystopijnej przyszłości, gdzie znajdujesz kilka kaset VHS'. Warto do tego dodać greckie rzeźby i kolumny, masońskie czarno-białe posadzki, Windowsa 95, japońskie pismo i motywy z klasycznych anime. Ogólnie rzecz biorąc wszystko, co wydawało się futurystyczne jakieś 20-30 lat temu.

W takim duchu tworzą autorzy facebookowych stron टट्टी Z U S w a v e i Usos ᴡ ᴀ ᴠ ⱻ ウーソズ. ZUSwave jest tworem grupy artystów związanych z krakowskim hubem wydawniczym Rozdzielczość Chleba. Antykapitalistyczne troski zagranicznych vaporwave'owców przeszczepione zostały na polski grunt. ZUSwave wyróżnia oczywiście niezastąpiony polski sznyt.

Absurdalna jest forma krytyki ZUS-u i OFE, a zdjęcia polityków mieszają się swobodnie z fotografiami figur pokroju Stachursky'ego czy Michała Wiśniewskiego.

Podobnie wygląda powstały niedawno USOSwave. Strona skoncentrowała się wyłącznie na największej bolączce współczesnych studentów – systemie rejestracji USOS. Parodiuje jego pozornie tylko pomocne, odczłowieczone komunikaty poprzez umieszczenie ich w nietypowym otoczeniu. Krytyka systemu w estetyce vaporwave pozbawiona jest nacechowania emocjonalnego. Zasadza się na licznych kontrastach i nie do końca uchwytnej dziwności, dlatego oglądanie tych wytworów może być tak interesujące. A wy co sądzicie o tak dziwnym trendzie?

usos1
usos2
usos3
usos4
usos5
usos6
usos7