technologiamarka

Architekt musi być 'szczególarzem'

Przy każdym etapie byłem pewien, że odpadnę - mówi w wywiadzie dla F5 Michał Pośpiech, finalista tegorocznego konkursu Electrolux Design Lab.

Z Michałem Pośpiechem, autorem projektu urbanCONE, polskim finalistą tegorocznego konkursu Electrolux Design Lab, rozmawiamy o doświadczeniach związanych z uczestnictwem w konkursie, szansach na zwycięstwo oraz o pozostałych faworytach.

F5: Przeszedłeś do finałowej szóstki. Zaskoczony?

Michał Pośpiech: Tak… i to bardzo. Przy każdym etapie byłem pewien, że odpadnę. W pierwszym wydawało mi się, że mój projekt nie do końca wpisuje się w temat 'zdrowego domu'. W drugim miałem wątpliwości co do jakości zaprezentowanych rozwiązań na tle innych uczestników. W kolejnym było podobnie, a tu nagle takie zaskoczenie. Ale to chyba dobra droga, dająca pozytywne zwroty akcji i budząca te lepsze uczucia w każdym z młodych projektantów.

To nie jest pierwszy raz, kiedy startujesz w konkursie Electrolux Design Lab. Dwa lata temu dotarłeś do półfinału z projektem wentylatora WENTYLOR. To doświadczenie przydało się w tegorocznej edycji?

MP: To była dobra nauka i baza wskazówek na przyszłość. Podczas studiów często słyszałem, że architekt powinien być ‘szczególarzem’. Osobiście uważam, że każdy projektant musi zwracać uwagę na szczegóły, które wpływają na ogólny obraz całości. Każdy ze szczegółów jest istotny – idea, wizualizacje, oprawa graficzna, a nawet nazwa.

Konkurs składa się z czterech faz. Z każdą kolejną projekty uczestników lekko ewoluują, a projektanci pokazują coraz więcej szczegółów. W trzecim etapie musiałeś położyć nacisk na istotny aspekt projektu, skoro jury postanowiło przepuścić cię do finału. Co to było?

Każdy z etapów był trochę inny. W półfinale opisałem dokładniej ideę wiążącą się z UrbanCONE, porównującą ją do lampionów, opisującą pewnego rodzaju opowieść, baśń (bardzo istotną dla psychologicznych relacji z projektem). Wydaje mi się, że częściowo zaważyło to na moim udziale w kolejnym etapie. Są to jednak domniemania, gdyż nie rozmawiałem o tym wyborze z przedstawicielami Electrolux Design Lab. Zainteresowanych odsyłam do opisu mojego projektu umieszczonego na stronie internetowej konkursu. Zachęcam też do odwiedzenia mojego bloga (link poniżej).

Który z pozostałych projektów finałowej szóstki podoba ci się najbardziej?

Od dłuższego czasu kibicuję projektowi PETE. Spełnia on wiele wytycznych, o których wspominałem wcześniej. Idea w nim zawarta jest bardzo ciekawa, a forma świetnie dobrana. To jeden z moich głównych faworytów. Ciekawy wydaje się projekt PURE TOWEL, który swoim działaniem może 'ulepszyć' nasze codzienne życie i świetnie wpisuje się w temat czystego domu.

urban
Fizyczny model urbanCONE Fizyczny model urbanCONE

W przyszłą środę ogłoszenie zwycięzcy. Kogo obstawiasz?

To trudne pytanie. Każdy z projektów posiada swoją historię, każdy jest unikatowy… nie zazdroszczę komisji oceniającej nasze projekty. Mam swoich faworytów… jednak są to wybory bardzo subiektywne, którymi nie chcę dzielić się przed finałem. Dodam tylko, że nauczony pewnym doświadczeniem nie nastawiam się na zajęcie miejsca na podium, co nie oznacza oddania domniemanej wygranej walkowerem. Traktuję ten konkurs jako ogromną przygodę i jeszcze większe doświadczenie, a dostanie się do finału jako nagrodę za pracę, którą wykonałem. Mam nadzieję, że w Paryżu będę mógł porozmawiać z resztą projektantów, podzielimy się uwagami i przedyskutujemy nasze pomysły.

urban