technologiamarka

Volvo Ocean Race na pełnym morzu

Zaczyna się prawdziwe życie – mówi Martin Strömberg przed wypłynięciem w pierwszy etap regat Volvo Ocean Race na pełnym morzu.

Wyścig w porcie

Oficjalny start regat jutro, ale mamy za sobą pierwszą rywalizację, jaką był wyścig po zatoce portowej w Alicante 4 października. Tak, jak w Alicante, w każdym, z jedenastu portów, gdzie zawiną teamy, odbędą się krótkie wyścigi zaliczane do klasyfikacji generalnej regat.

Po zwycięstwie w Alicante, na jej czele stoi Alvimedica, najmłodszy zespół tej edycji Volvo Ocean Race.

Amerykańskiemu teamowi wspieranemu przez tureckiego sponsora przewodzi trzydziestoletni kapitan Charlie Enright, który po raz pierwszy występuję w Volvo Ocean Race. – To jest jedna wielka niewiadoma, ale jesteśmy dobrze przygotowani i z niecierpliwością czekamy na dzisiejszy wyścig – powiedział Enright przed wygranym startem w Alicante. Za teamem Alvimedica kolejno uplasowali się Abu Dhabi Ocean Racing, MAPFRE, Team Brunel, Dongfeng Race Team, Team SCA oraz Team Westas Wind.

Uwagę mediów w dniu inauguracji regat, oprócz samego wyścigu, przykuło swoiste wydarzenie. Karol, książę Szwecji, wszedł prawie na sam szczyt masztu, mierzącego w sumie trzydzieści i pół metra wysokości. Napisał na nim przesłanie dla żeglarzy, po czym strzelił sobie na pamiątkę niecodzienne selfie. Trzeci w kolejce do szwedzkiego tronu Karol, dał się namówić dziennikarzom, którzy się go spytali, czy nie miałby ochoty wspiąć się na maszt. – Ależ nie ma sprawy – odrzekł książę. – Lubię wysokość, może wy też się skusicie? – dodał. Wyczyn księcia Karola był drugim, obok samego wyścigu, najczęściej komentowanym wydarzeniem tego dnia związanym z VOR.

Książę Karol Filip na maszcie łodzi teamu Dongfeng Książę Karol Filip na maszcie łodzi teamu Dongfeng
Wyścig w Alicante - 4 października 2014 Wyścig w Alicante - 4 października 2014

W pełne morze – dieta 6000 kcal

Po wyścigu w Alicante, przyszła pora wypłynąć w pełne morze. 11 października, żeglarze wyruszą z tego hiszpańskiego miasta w rejs o długości 6,5 tys. mil, by w ciągu miesiąca dopłynąć do Kapsztadu. W wiosce Volvo Ocean Race, zebrało się już około 25 tys. osób, które specjalnie przyjechały obejrzeć moment wypłynięcia teamów. Póki co, załogi wnoszą na pokład zapasy. Nie mogą zabrać ze sobą więcej, niż 550 kg ruchomego balastu, którym jest jedzenie, ubranie, środki czystości oraz zapasowy sprzęt.

W trakcie pierwszego etapu, średnie zapotrzebowanie kaloryczne na jednego żeglarza zostało obliczone na 6 tys. kalorii dziennie, czyli jakieś 2,5 razu większe od przeciętnego.

A co z prysznicem? Co najwyżej kąpiel w strugach deszczu. O luksusie pod postacią ubikacji, żeglarze również mogą zapomnieć. Potrzeby fizjologiczne będą załatwiać do specjalnych toreb. Każdy z teamów ma ich na pokładzie około 700.

Widok na wioskę żeglarską w Alicante Widok na wioskę żeglarską w Alicante
ocean
Ekwipunek żeglarzy Ekwipunek żeglarzy

Zdradziecki równik

Przed załogami 6,5 tys. mil morskich wyzwań, to drugi najdłuższy etap regat. Zdarzyć może się wszystko, bo to bardzo trudny etap. 

Kiedy łodzie przepłyną równik i wkroczą na południową półkulę, dostaną się w strefę równikowej flauty. To bardzo złożona strefa, zarówno z punktu widzenia taktyki, jak i pogody - tłumaczy Nico Lunven, nawigator MAPFRE.

- To może być naprawdę fajny etap, pod warunkiem, że podejmie się właściwe decyzje. –  dodaje. Z pewnością wie co mówi, bowiem w poprzedniej edycji regat, team Groupama, którego członkiem załogi był obecny kapitan teamu Dongfeng Charles Caudrelier, przeszarżował, przez co skończyli etap pięć dni później od swoich rywali. Wielu żeglarzy przygotowywało się do tych regat przez ostatnie dwa lata. Podjęcie jednej błędnej decyzji może przekreślić ten cały wysiłek. O tym, któremu zespołowi uda się wygrać pierwszy etap na otwartym morzu, przekonamy się 15 listopada, kiedy teamy zatrzymają się na mecie w Kapsztadzie.

Organizatorzy zadbali o to, żeby ryzyko wypadków ograniczyć do minimum. Ma w tym pomóc m.in. specjalna konstrukcja łodzi Volvo 65 one design. Górna część kadłuba została zaprojektowana tak, aby woda z przecinanych fal dostawała się w minimalnej ilości na pokład.

Testowanie łodzi Volvo 65 one design Testowanie łodzi Volvo 65 one design
ocean