Lotto

'First Weeks' – komiks o tym, jak cieżko być warszawskim słoikiem

Osobiste, melancholijne, szczerze zabawne i zawsze celne. Od praktycznego poradnika 'Jak spać w pociągu PKP' po smutną podróż do lat dzieciństwa spędzonego na wsi. Komiksy Anny Krztoń, niezależnie od podejmowanego tematu, zawsze wywołują na twarzy uśmiech.

'Kozakowice', 'Okres krakowski', 'Journeys Interupted By Life' – tytuły kolejnych samodzielnych publikacji Anny Krztoń jasno określają poruszaną przez autorkę tematykę. Przeprowadzki, podróże, nowe miejsca, życie w ciągłym ruchu. Te autobiograficzne opowieści to spisane w formie krótkich historyjek wspomnienia, obserwacje, ciche refleksje. Sama Ania mówi tak o tematyce swoich prac: Wydaje mi się, że zajmuję się komiksem autobiograficznym czy semi-autobiograficznym, głównie dlatego, że taka forma mi najbardziej odpowiada i przychodzi mi najbardziej naturalnie. Inspiruje mnie głównie życie codzienne i otaczający mnie ludzie, ale także przestrzeń, w której żyję; małe, codzienne rytuały – stąd tak często pojawiają się w moich komiksach miasta.

Nie ukrywam, że często robiąc o czymś komiks, po prostu mierzę się z jakimś problemem i próbuję go oswoić – tak było na przykład z 'First Weeks'.

komiks

'First Weeks' to najnowszy komiks Ani – skupia się na pierwszych wrażeniach po przeprowadzce do Warszawy, przytłoczeniu jej ogromem i próbie oswojenia nieznanego środowiska. W przeciwieństwie do wydanego wcześniej 'Okresu krakowskiego', który skrzył się humorem i opowiadał m.in. o krakowskich tramwajach i gołębiach, 'First Weeks' wydaje się próbą przepracowania trudnego okresu. O ile w 'Okresie krakowskim' widać radość z ucieczki z Katowic, tak 'First Weeks' pokazuje tęsknotę za dobrze znanymi miejscami w Grodzie Kraka. Uczucie zagubienia po przeprowadzce do dużego miasta pogłębia również forma samego komiksu.

Zeszyt składa się w całości z samych jednoplanszowych kadrów, które są samowystarczalne. Jedna myśl, jeden kadr, jedna strona.

Nie mam zamiaru skupiać się cały czas tylko na komiksach autobiograficznych, bo równolegle układam sobie w głowie różne historie, z których spora część nie ma z tym gatunkiem komiksu wiele wspólnego. Ale wydaje mi się, że to dopiero czas pokaże, ile z tego uda mi się napisać i zrealizować. – tłumaczy autorka.

komiks

Jak na razie namiastką komiksu nieautobiograficznego w wydaniu Anny Krztoń jest opowieść o wilku – 'Nature calls'. – Jeśli chodzi o projekty, nad którymi pracuję obecnie, to niestety parę leży rozgrzebanych i czeka na lepsze czasy, głównie za względów finansowych – bo albo wymagają dużych nakładów pieniężnych, albo są rysowane do cudzych scenariuszy i autorzy walczą obecnie o dofinansowania. Natomiast pracuję nad jednym autorskim komiksem, który sprawia mi masę frajdy i mam nadzieję, że najdalej za rok będzie narysowany w całości – na razie wstrzymam się jednak od podawania szczegółów. Jeśli ktoś jest ciekawy, to proszę śledzić mojego fanpejdża albo bloga, bo tam od czasu do czasu wrzucam pojedyncze kadry, albo całe plansze. Oczywiście w międzyczasie rysuję jakieś krótkie formy do zinków, no i wydaję 'Brudno' (numer 3 będzie miał premierę już w czerwcu). – dodaje Anna.

Nie pozostaje nic innego jak życzyć autorce powodzenia i czekać na kolejne publikacje wydane własnym sumptem.

Mało kto opowiada o własnych perypetiach i nudnej codzienności tak zajmująco.

Szczerość przekazu, trafność obserwacji, zgrabne posługiwanie się komiksowym językiem – to wszystko sprawia, że życie Anny Krztoń staje się interesujące dla czytelników. Nawet jeśli – jak twierdzi sama autorka – nie ma ono fabuły. Niczym film Jima Jarmuscha.

komiks
komiks
komiks
  • grzybiarz
  • belka lotto