Lotto

Jak wygram to... (Gadzinowski)

Na co wygraną 'szóstkę' w Lotto wydałby surfer i przedsiębiorca, Jacek Gadzinowski?

Nie jest to kasa, która by mnie zmieniła, poza tym, że żyłbym intensywniej niż obecnie. Najpierw pewnie duża impreza ze znajomymi… później trochę namysłu, co dalej. Zapewne zainwestowałbym tę kasę w to, co lubię najbardziej. Zająłbym się zawodowo podróżami, sportami ekstremalnymi, filmowaniem i fotorelacjami. Zrealizowałbym kilka szalonych pomysłów, które są dzisiaj szalone tylko dlatego, że czekają w szufladzie do realizacji. Wsparłbym kilku obiecujących sportowców ekstremalnych w Polsce (skate, kite, wake, bmx czy snowboard i narty), którzy mają szansę się rozwinąć i zadziwić świat. Nie tylko poprzez stypendia czy wsparcie sprzętem, ale też organizację kilku imprez sportowych. Przeznaczyłbym część pieniędzy na działania promocyjne i PR tych sportów w polskich mediach głównego nurtu. Dobra karma wraca. Mocno rozwinąłbym swoje produkcje video. Myślę, że wspólnie z moją ekipą spokojnie moglibyśmy konkurować pomysłami i realizacjami z DevinemSupertrampem. Mam głowę na karku, więc to co bym robił, mogłoby inspirować ludzi do rozwijania swoich pasji, niektórych nakłonić do zmiany swojego trybu życia, a i też dawać ludziom powód do uśmiechu. To dałbym od siebie, a sam zyskał więcej możliwości rozwoju osobistego. Poprzez poznanie większej ilości nowych miejsc, kultur i ludzi. Mahalo!

Jacek Gadzinowski: surfer i przedsiębiorca z blisko 15-letnim doświadczeniem zawodowym: był publicystą i dziennikarzem, negocjatorem i kupcem, specjalistą sprzedaży, marketingu i komunikacji. Specjalizuje się w marketingu internetowym, sportowym oraz e-commerce. Twórca projektów filmowych i kanału na Youtube, na którym można znaleźć rozmowy z ludźmi pasji, filmy podróżnicze, ciekawe zajawki/pasje/sporty oraz filmy z podróży po Polsce i świecie. Pasjonat sportów deskowych: kitesurfing, wakeboarding, wakeskate, snowboard, longboard.

  • lotto