Lotto

Jak wygram to... (Żakowski)

Na co wygraną 'szóstkę' w Lotto przeznaczyłby Maciek Żakowski, współwłaściciel warszawskiego MOMU.gastrobar?

W sytuacji wysokiej wygranej z pewnością utrudniłbym sobie życie. Całość podzieliłbym na trzy kupki. Z pierwszej uszczęśliwiłbym rodzinę i przyjaciół; większość z nich pewnie na siłę. Uważam jednak, że często sami nie wiedzą czego chcą i miałbym na pewno przemożną potrzebę im to zafundować. W większości byłyby to raczej doświadczenia niż 'ruchomości' (nieruchomości można pewnie z kolei potraktować jako doświadczenia). Drugą kupkę przeznaczyłbym na konkretny i wymierny cel charytatywny. Być może odpokutowałbym w ten sposób część życiowych pomyłek, ale też zaspokoił różne głębsze potrzeby. Ostatnią część wygranej w całości bym zainwestował. Najchętniej w trzy własne, wartościowe i kreatywne przedsięwzięcia: lokalne, podnoszące jakość życia w moim mieście (w tak szerokiej kategorii mieszczą się oczywiście również knajpy); ogólnopolskie, rozwiązujące konkretny polski problem cywilizacyjny oraz innowacyjne, międzynarodowe, o dużej potencjalnej stopie zwrotu i konieczności podróżowania, poznawania nowych ludzi, języków i kultur. W ten sposób aby wydać musiałbym się bardzo napracować i odczekać ładnych kilka lat. Paradoksalnie więc wysoka wygrana byłaby dla mnie raczej kolejnym sposobem na utrudnienie sobie życia, niż odpowiedzią na wszystkie wyzwania i problemy. Ale przynajmniej czułbym, że wciąż się rozwijam.

Maciek Żakowski - z wykształcenia socjolog, z zawodu strateg (marki, komunikacji, w biznesie, w kulturze), z urodzenia i zamiłowania warszawiak, z pasji tata. Od kilku lat zaangażowany w gastronomię, m.in. współwłaściciel popularnego MOMU.gastrobar przy stołecznym Placu Teatralnym.

  • pkkp