Lotto

Jak wygram to... (Roczeń)

Swoje iście bajkowe plany co do wygranej 'szóstki' w Lotto zdradziła nam fotografka Sandra Roczeń.

Ponieważ nie toleruję półśrodków, postanowiłam rozgospodarować całą swoją hipotetyczną górkę pieniędzy. Po pierwsze - koty! Idąc śladem divy Violetty V. i trendów w Japonii skupiłabym się na stworzeniu schronienia dla dużej ilości futrzastych przyjaciół, które jednocześnie stanie się biznesem zapewniającym mi byt w nadchodzących latach nieróbstwa. Czy jest coś lepszego od picia kawy i głaskania kotów? Nie sądzę. Ponadto zleciłabym grupie wykwalifikowanych nerdów wynalezienie sposobu na codzienną zmianę koloru włosów, to bardzo ważna sprawa. Aby zrównoważyć samolubne zaspokajanie swoich potrzeb, wydałabym jakąś znaczną część swojego dobytku na sensowną działalność dobroczynną. Z pewnością obdarowałabym bliskich absurdalnymi prezentami, na które zazwyczaj nikt nie chce wydawać pieniędzy. Mogłabym też polecieć na któryś z biegunów, a po powrocie zaprojektować sobie zamek jak z filmów Tima Burtona. OK, to teraz czas skupić się na łamaniu algorytmów i szukać drobne pod kolekturami.

Sandra Roczeń, urodzona w Bydgoszczy, mieszka w Warszawie, planuje uciec do Berlina. Studiowała kilka kierunków, ale najbliżej jest ukończenia fotografii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. W swoich pracach lubi poddawać pod wątpliwość sens istnienia i wracać do okresu dzieciństwa. Uprawia też niezobowiązującą fotografię dokumentującą swoje życie codzienne, relacjonuje imprezy i portretuje znajomych. W wolnym czasie sprzedaje alkohol w stołecznych klubach, z namaszczeniem pilnuje internetu i pielęgnuje zbieractwo zagracając swój pokój. Lubi też koty, brokat i deszcz.

sandrrraa
  • belka